Każdy ma swoją jasną i ciemną stronę mocy, nie ma sensu przeczyć. Ja także je mam.

Wygrzebanie z czeluści pamięci i świadomości tych dziesięciu zajęło mi chwilę. A teraz czas się nimi podzielić. Sezamie otwórz się…

Moje 10 rzeczy, których o mnie nie wiecie (albo tylko mi się tak wydaje)

  1. Z moją najlepszą przyjaciółką znamy się do pierwszej klasy podstawówki. Kiedyś nie chciałam z nią siedzieć (w którejś klasie podstawówki) i nasza przyjaźń zawisła na włosku. Ale pokonałyśmy ten kryzys. Dziś nie wyobrażam sobie mojego życia bez Jolki.
  2. Moją drugą najlepszą przyjaciółką (kolejność wymieniania przypadkowa) jest moja młodsza siostra Gośka, czyli Misiek. Kiedyś się kłóciłyśmy i biłyśmy, ale od kiedy Młoda skończyła 20 lat – nie wyobrażamy sobie dnia bez rozmowy, albo maila. Nikt mnie tak nie rozumie, jak ona.
  3. Jestem leżakowcem na wakacjach. Uwielbiam pasywny wypoczynek i zawsze zabieram pół walizki książek (zamiast innych, bardzo potrzebnych rzeczy).
  4. Mieszkam na 3-cim piętrze i widzę z okna korony drzew. I w ogóle lubię widoki z lotu ptaka. Nie boję się latać samolotem, a wręcz uwielbiam ten widok zza okna, kiedy nie widać nic prócz chmur.
  5. Znam techniki szybkiego czytania. Stosuję je do czytania poradników biznesowych, raportów, prezentacji i długich opracowań specjalistycznych. Ale poezję i powieści czytam tak, żeby się delektować.
  6. Zawsze mam pomalowane paznokcie. Bez kolorowego lakieru czuję się nago. Kolory zmieniam maks co 2 dni, bo mi się szybko nudzą. Acha, i zawsze muszą mi do czegoś pasować kolorystycznie.
  7. Za lody czekoladowe dam się pokroić. Bez komentarza.
  8. Od ponad 20 lat uwielbiam Keanu Reeves. Kiedyś miałam w swoim pokoju stand z filmu Speed w proporcjach 1:1 (dla tych, którzy są za młodzi, żeby pamiętać – kiedyś było coś takiego jak wypożyczalnie filmów video i stały w nich często tekturowe makiety promocyjne filmów, albo aktorów).
  9. Uwielbiam 13-tki! Urodziłam się tego dnia, mam wtedy imieniny i najważniejsze rocznice w życiu… np. ślubu. Mój Mąż także! Jak sobie pomyślę, że specjalnie czekaliśmy do 13-tego w sobotę, żeby móc sobie ślubować…
  10. Mam 42 rozmiar buta i zawsze ogromnym wyzwaniem jest zakup czegoś kobiecego i sexi. Za to w ukochanych conversach mogę przebierać i mam ich kilka par… A to jeszcze nie jest moje ostatnie słowo w tym temacie :)

Zaskoczyłam kogoś? :)

Fajny artykuł? Podziel się >>>

shares