Jeśli korporacja kojarzy Ci się tylko z biurokracją, wyścigiem szczurów i wypaleniem zawodowym to koniecznie przeczytaj ten artykuł.

Nie gloryfikuję pracy w korpo, bo uważam, że tyle z niej weźmiesz ile sobie zaplanujesz. Ani mniej, ani więcej. A jeśli myślisz, że tylko w dużych firmach zdarzają się absurdalne i patologiczne sytuacje, to znaczy, że jesteś dopiero na początku swojej drogi i jeszcze niewiele widziałaś.

Spędziłam w korporacjach większość moich produktywnych godzin w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Chociaż na szczęście moje wieczory także potrafią być eksplozją twórczości. Lubię pracować w dużych firmach. Zawsze czułam, że daje mi to możliwość rozwoju moich kompetencji, o których istnieniu mogłabym sobie nie zdawać sprawy pracując w firmie małej, albo własnej. Ludzie, których poznałam, możliwość udziału w innowacyjnych przedsięwzięciach, poznawanie ciągle nowych tematów – to tylko niektóre z elementów układanki, którą wciąż układam.

Sprawdź jakie są 3 największe korzyści, które możesz wycisnąć z pracy w dużej firmie. Lista jest całkowicie subiektywna i na pewno nie wyczerpuje tematu. Będę szczęśliwa, jeśli pomożesz mi ją rozwinąć dodając swój komentarz poniżej.

Działanie z rozmachem i na wielką skalę

Korporacje mają dostęp do o wiele większych graczy na rynku, partnerów, czy mediów, niż małe i mikro firmy. Zanim te drugie rozwiną się i zaczną przyciągać zainteresowanie tych większych – czasami już się zwijają. Dlatego cenię sobie to, że dzięki pracy w korporacyjnych projektach mogę sięgać dalej, niż bym sięgnęła samodzielnie. Skala nie na wszystkich robi wrażenie, ale ja to lubię. Myślę dzięki temu szerzej, niż do brzegu własnego biurka. Poznaję ludzi z całkowicie innych od mojego światów. Rozmawiam w różnych językach – i nie chodzi mi tutaj tylko o angielski, ale np. język inżynierów, czy webmasterów. Wciąż się rozwijam. I nawet jeśli czasem mam poczucie walenia głową w ścianę i brak możliwości zrealizowania prostych rozwiązań – to przez większość czasu stwarzam sobie przestrzeń do robienia tego, co wychodzi mi najlepiej.

Praca projektowa i interdyscyplinarność

Zawodowo od zawsze jestem związana z zarządzaniem projektami. Taki sposób pracy bardzo mi odpowiada. Lubię tę strukturę i ramy, dzięki którym przedsięwzięcia o wysokim poziomie ryzyka (jakim są najczęściej projekty) mogą się w ogóle wydarzyć i dostarczyć zakładane rezultaty. W ciągu tych wszystkich lat miałam okazję prowadzić lub wspierać kilkanaście wielkich przedsięwzięć. Dzięki tym doświadczeniom naprawdę głęboko poczułam mechanikę działania zespołów projektowych i teraz mogę spojrzeć na nią z poziomu wyższego, niż opisuje to podręcznik czy metodologia działań. Fajne jest też to, że odkryłam dzięki temu moją interdyscyplinarność – którą rozumiem jako wykorzystanie wiedzy zdobytej w jednej dziedzinie do przedsięwzięć z innej dziedziny. Umiem łączyć kropki i doświadczenia, rozmawiać z osobami z różnych branż. To bezcenne umiejętności, które może rozwijać każdy członek zespołów projektowych.

Praca w środowisku międzykulturowym lub międzynarodowym

Nie w każdym miejscu pracy masz dostęp do międzynarodowych oddziałów firmy, czy osób ze spółek z grupy kapitałowej. Dzięki internetowi nasz świat staje się globalną wioską i można pracować w zespołach wirtualnych łączących ludzi z całego globu. Ale uważam, że to nie to samo. Realizując projekt Kreatorka, po godzinach, budowałam wielki zespół wirtualny. W czasie jego największego rozkwitu pracowałyśmy z kilkunastu zakątków kraju i Europy. To było genialne. Ale nie miałyśmy budżetów i zasobów na miarę wielkich koncernów, aby np. spotykać się na żywo i spędzać ze sobą tyle czasu ile potrzebowałyśmy dla dobra projektu.

PM TIPS: jeśli pracujesz na etacie to pomyśl dzisiaj o jednej rzeczy, której nie miałabyś pracując gdzieś indziej i wykorzystaj ją do swoich osobistych planów. Myśl szeroko. To, co robisz i czego uczysz się każdego dnia w pracy – może po wyjściu z niej stać się Twoim wyróżnikiem, rynkową przewagą, albo po prostu mocną stroną, którą możesz z łatwością używać w innych kontekstach. W moim przypadku była to właśnie umiejętność zarządzania realizowania zamierzeń w życiu osobistym i wspieram w tym moje klientki.

W kolejnym artykule opiszę moje lekcje z kilkuletniej przygody przedsiębiorcy i freelancera. A tymczasem…

Znasz pracę w korpo z doświadczenia? Co byś z niej wzięła, gdybyś mogła zacząć raz jeszcze, ale wiedząc to, co wiesz dzisiaj?

Fajny artykuł? Podziel się >>>

shares