Zacznijmy od tego, że jestem mistrzynią realizowania pomysłów. W każdym tygodniu w moim notesie odhaczam kolejne check-boxy, które oznaczają sfinalizowane działania. Efekty mojej pracy widzę każdego dnia, bo uwielbiam czuć sprawczość.

Ale jestem też mistrzynią niezrealizowanych pomysłów i spalonych pomysłów. Przez ostatnie lata tak wiele pomysłów przeleciało mi przez palce, uciekło ode mnie, albo wypaliło się we mnie, zanim na dobre ujrzały światło dnia… Na myśl o niektórych z nich mi przykro, bo wiem, że mogłam inaczej pokierować ich losem. Ale wyciągam wnioski z porażek i dzielę się nimi z Tobą. Być może pomogę Ci nie spalić jakiegoś Twojego dobrego pomysłu i poświęcenie kilku moich nie pójdzie w piach.

A więc jak skutecznie spalić pomysł?

Nie wiesz, po co go realizujesz

Jeśli nie masz pewności co do celu swoich działań – z dużym prawdopodobieństwem nic sensownego Ci z nich nie wyjdzie. Na nic zda się zatrudnianie osób do zespołu projektowego, pozyskiwanie partnerów i zasobów, jeśli nie masz pewności co do tego, dokąd mają Cię te działania zaprowadzić. Zdaję sobie sprawę, że to może brzmieć absurdalnie, ale wiem, że ciągle popełniamy ten sam fundamentalny błąd.

Scenariusz często wygląda podobnie: wpadasz na pomysł, który Cię kręci i który spełnia jakąś Twoją potrzebę. Rzucasz się w wir kreacji, pozwalasz się pochłonąć twórczemu chaosowi, zbierasz inspiracje… Zapominasz o tym, aby określić cel tych działań i wpływ ich efektów na Twoje życie. Marzenia są piękne. Ich spełnianie jeszcze bardziej. Ale jeśli nie podejdziesz do nich jak do realizowania projektu, to skończysz jako sfrustrowana pasjonatka.

Kiedy kilka miesięcy temu zaczęłam budować model biznesowy dla projektu Kreatorka, uświadomiłam sobie, że nie stworzyłam jak dotąd “serca” mojej marki. Nie miałam żadnego produktu, do którego chcę doprowadzić klienta. Odkryłam, że przez cały 2015 rok zbudowałam ogromne “drzwi” do domu marki Kreatorka, wpuściłam przez nie kilka tysięcy ludzi i… nie miałam żadnego ogniska rozpalonego w środku. Dziwiłam się, że ludzie zaczęli uciekać, przysypiać, albo rozglądać się badawczo. Opisanie kanałów, którymi sprowadzałam gości do Kreatorki zajęło mi 2 wielkie kartki A3, a poległam przy “sercu”. Kartka była pusta.

PM TIPS: jeśli nie wiesz dokąd zmierzasz, to dojdziesz gdziekolwiek. Niekoniecznie tam, gdzie warto być. Zanim uruchomisz zasoby (czas, pieniądze, ludzie), aby osiągnąć cel – określ sobie, do czego potrzebne Ci jest w tej chwili realizowanie tego pomysłu? Jaką swoją wartość życiową nim realizujesz? Jaką potrzebę zaspokajasz? Komu w ten sposób pomożesz najbardziej? Czy w tym uzasadnieniu są uwzględnione Twoje potrzeby i oczekiwania? Jeśli nie, to nie brnij w to.

 

Robisz za dużo na raz

Nie możesz zrobić więcej, niż jedno sensowne działanie na raz. Nasz umysł potrafi przełączać się pomiędzy różnymi aktywnościami, ale nie oznacza to, że jest w tym czasie tak samo wydajny jak podczas robienia jednej z nich w danej chwili. Nasze zdolności poznawcze są ograniczone. Bardzo ograniczone. Wyzwaniem są setki bodźców dopadających nas z każdej strony i nieumiejętność skupienia się. Nasze rozdarcie wewnętrzne polega na tym, że wybierając jedną z opcji – nie wybierzesz setki innych. Ale za to na szczęśliwie wybranej jesteś w stanie skoncentrować się i wycisnąć maksimum swoich możliwości realizując ją.

Kiedy kilka miesięcy temu zrobiłam mapę wszystkich uruchomionych inicjatyw przy projekcie Kreatorka, to prawie padłam na zawał. Trzydzieści trzy inicjatywy. What?! Nie chciałam w to uwierzyć, ale rysunek opisywał faktycznie uruchomione projekty, które były w trakcie realizacji. Zrozumiałam, że jeśli nie zamknę co najmniej 90% z nich, to nie zdołam doprowadzić do końca nawet jednej z listy (albo zrobię to kosztem zdrowia, snu i ważnych relacji z bliskimi ludźmi, a tego nie chciałam). Zaczęłam więc ciąć i zamykać, aż dotarłam do momentu, w którym zrozumiałam, że żadna z nich nie jest na tyle podrywająca mnie z krzesła, żebym w ogóle się na niej teraz skupiała.

PM TIPS: wybierz sobie jeden pomysł, który Cię kręci w tej chwili najmocniej. Nie szukaj największego i najlepszego pomysłu wszechczasów. Wybierz taki, do którego teraz czujesz gorące emocje, a może nawet jesteś nim zachwycona. Pozostałe zapisz na liście “może / kiedyś”. Uzupełniaj ją kolejnymi pomysłami, które Cię poruszają, aby Ci nie umknęły, ale nie zajmuj się nimi od razu. Dziś wybierz jeden z myślą, że innymi być może zajmiesz się potem. Nic Ci nie ucieknie. Życie jest długie i fajne.

 

Nie zatrzymujesz się po drodze

Nie lubimy robić przystanków na myślenie. Bo strata czasu. Bo utrata impetu, z jakim działam. Bo bezsensowne zwolnienie tempa. Tak zwykłyśmy myśleć o niektórych etapach naszych prac projektowych. Samo ruszenie z miejsca jest wyzwaniem dla większości z nas, dlatego jak ktoś każe nam zatrzymać się po jakimś czasie i pomyśleć nad tym tematem, to pukamy się w głowę. Mam rację?

  • Tylko, że kiedy biegniesz, to obraz wokół Ciebie rozmywa się. Nie widzisz szczegółów i możesz coś pominąć. Coś ważnego.
  • Kiedy nie kontrolujesz swoich postępów, to tracisz energię i motywację do dalszego działania i na pierwszym schodku możesz stanąć. Bo sił zabraknie.
  • Kiedy nie zadajesz sobie wciąż pytań z serii “czy to wciąż dla mnie ważne?” możesz zmarnować mnóstwo czasu na robienie rzeczy zupełnie już nieistotnych. A życia nie można niestety przeżyć na nowo.

Kiedy zrobiłam przystanek na myślenie w projekcie Kreatorka, podczas mojego 2-tygodniowego urlopu w maju, zrozumiałam, że już się w nim nie spełniam. Nie było we mnie żalu, ani złości. Ostatnie półtora roku (w których był dla mnie projektem #1) sprawiło, że jestem dziś bogatsza, spokojniejsza i szczęśliwsza. I już nie chcę w niego inwestować swojej życiowej energii, czasu i serca. I tyle. Dwutygodniowy detoks od internetu, maili od Czytelniczek i Partnerek, powiadomień z fejsa sprawił, że odetchnęłam pełną piersią i mogłam przeżyć jeden z najważniejszych momentów kwestionowania – założeń, przyzwyczajeń, planów na przyszłość. Ulga i radość – to poczułam, kiedy podjęłam po tym momencie decyzję o zawieszeniu działań w Kreatorce i powrocie do blogowania i tworzenia kursów dla kobiet chcących realizować projekty. Oto i jestem.

PM TIPS: zatrzymuj się i kwestionuj wszystko. Zacznij od swoich założeń fundamentalnych, a kończ na najbliższych zadaniach, które zaplanowałaś dla siebie i zespołu. Czy są wciąż ważne? Czy są potrzebne? Czy można je zrobić inaczej? Co się stanie, jeśli ich nie zrobię?

 

A Ty, jakie błędy popełniłaś realizując swoje pomysły?

Sięgnij po więcej praktycznych wskazówek projektowych

chcę więcej PM TIPS

Fajny artykuł? Podziel się >>>

shares