Jeśli jeszcze nie zauważyłaś, że jeśli nie ma Cię w Google to nie istniejesz biznesowo – to lepiej przeczytaj ten artykuł. Światowy guru tematyki personal brandingu (osobistego wizerunku i marki) – Dan Schawbel napisał książkę Personal branding 2.0, którą Ci dzisiaj polecam. Wyciągam z niej także esencję, abyś wiedziała, jakie cuda w niej znajdziesz.

Jeśli siedzisz w temacie od jakiegoś czasu, to nie odkryjesz z nią koła na nowo. Jeśli jednak jesteś raczkującym praktykiem biznesu sieciowego, to możesz ją wpisać na listę lektur obowiązkowych.

Książka jest podzielona na 4 części. A Autor prowadzi nas za rączkę po procesie budowania swojej marki w mediach web 2.0, a więc w blogosferze, interaktywnych stronach www, a także w mediach społecznościowych. Po kolei.

Krok 1 – odkryj swoją markę

Uczestniczki mojego kursu Kreatorka 2015 miały możliwość popracować nad tym najważniejszym krokiem w personal brandingu przez kilka tygodni. Zajmowałyśmy się bowiem deklaracją naszych wartości i identyfikowaniem naszych wyróżników. Z obu tych elementów wynikać może nasza deklaracja misji życiowej, która jest unikalną i niezwykle ważną deklaracją dla każdego człowieka. Budowanie swojego życia na wartościach, a następnie realizowanie swoich marzeń w zgodzie z tą hierarchią wartości i ważności – to coś, do czego zawsze będę namawiać.

Żeby właściwie wystartować – zbadaj swoje mocne strony i cechy, które Cię wyróżniają. Poprzyglądaj się temu, jakich ludzi przyciągasz, z kim lubisz przebywać i rozmawiać o ważnych dla Ciebie sprawach. Obserwuj siebie przez jakiś czas także przez pryzmat mediów takich jak Facebook, czy LinkedIn – z kim się w nich najczęściej kontaktujesz, jakie inicjatywy zajmują Twoją uwagę i w które włączasz się z największą ochotą i zapałem. To zapewne będą te rzeczy, które Cię charakteryzują, są Ci bliskie i dobrze Cię określają.

Krok 2 – stwórz swoją markę

Kiedy już wiesz, co jest w Tobie wyjątkowego – czas przygotować to do pokazania światu. Stwórz swoją skrzynkę narzędziową. W skład skrzynki mogą wchodzić:

  • CV zawodowe, albo dossier projektowe, jeśli jesteś projektantką, albo artystką
  • List motywacyjny, czyli pismo przewodnie dla Twojego CV, zawierające rozszerzenie informacji z CV, a także Twoje unikalne doświadczenia, które wymykają się z formatek
  • Strona www
  • Blog osobisty, hobbistyczny
  • Profile w portalach społecznościowych i wszystkie ich elementy: zdjęcie, avatar, zawartość merytoryczna, strony, które “lajkujesz” i polecasz, projekty, które wspierasz, grupy, w których uczestniczysz, Twoje publikacje itd..

Wszystko, co znajduje się o Tobie w sieci może Cię wspierać w budowaniu marki osobistej, ale może Ci też przeszkadzać. Dlatego tak niezwykle ważne jest, abyś już teraz zaczęła porządkować swoje profile. Być może warto niektóre skasować. Lepiej mieć dwa, które regularnie “odżywiasz”, niż kilkanaście pustych i aż krzyczących o tym, jak bardzo jesteś roztrzepana i nie wiesz, czego chcesz. W moim przypadku zawęziłam obecność w sieci do kilku miejsc, które regularnie odwiedzam i zasilam informacjami o mnie, a także filtruję pod katem tego, co się o mnie w nich pisze.

Krok 3 – zaprezentuj swoją markę

Ten krok to nic innego jak osobisty PR… Kiedy już masz wszystkie narzędzia i zaktualizowaną zawartość swoich profili i stron – czas pokazać wszystko światu. Najszybszym sposobem jest poinformowanie o tym swoich obecnych znajomych. Możesz wysłać im maile z informacją o tym, że zbudowałaś lub odświeżyłaś swój internetowy wizerunek, który będzie od tej pory wspierał Twoją wyjątkową, osobistą markę.

Możesz udostępnić swojego bloga na tablicy w grupie na Facebook, czy LinkedIn. Możesz także zorganizować spotkanie dla znajomych z różnych dziedzin i obszarów Twojego zawodowego życia i pokazać im nową odsłonę “siebie”. Pomysłów jest wiele. Wybierz ten, który jest Ci najbliższy.

Znam przynajmniej kilka Kobiet, które w tym miejscu prowadzą swój wewnętrzny dialog w takim stylu:

Wszystko ładnie, pięknie, ale ja nie jestem znaną blogerką / managerką roku / kobietą sukcesu / właścicielką świetnie prosperującego biznesu (niepotrzebne skreślić) i o czym mam informować świat? O tym, że wychowuję od kilku lat dwa małe szkraby biegające mi pod nogami? O tym, że zaliczyłam przez ostatnie miesiące maksymalnie 3 wyjścia “do ludzi” i nawet nie wymieniłam się z nikim wizytówką, bo uciekłam po angielsku zanim rozpoczęła się taka akcja? O tym, że marzę o własnym blogu o …, ale nawet nie udało mi się poczytać o tym, jak zacząć budować taką platformę? (…)

Jeśli widzisz kawałek siebie w powyższych słowach, to wiedz, że nie jesteś jedyna. Kobiety nie mają niestety wbudowanej takiej funkcji jak “jestem dumna z siebie – cokolwiek zrobiłam”. Musimy sobie taką reakcję na siebie samą WYTRENOWAĆ. Zacznij od dziś. Zbierz swoje mocne strony, doświadczenia zawodowe i poza-zawodowe i uzupełnij profile w mediach społecznościowych takich jak LinkedIn i GoldenLine i… rób to systematycznie od tej chwili. Nie spędzaj tam kilku godzin dziennie, ale ustaw sobie przypomnienie w telefonie, że zawsze w środę po południu będziesz aktualizować swoje profile, albo dzielić się z innymi użytkownikami ciekawym tekstem z zaprzyjaźnionego bloga, albo z własnej szuflady. Proś dotychczasowych pracodawców o referencje (które zostawią na Twoim profilu), oceniaj kompetencje swoich koleżanek i proś o odwzajemnienie działania. To naprawdę nie są wielkie rzeczy. A każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku.

Czasami takie pokazanie siebie to bardzo daleki wyskok ze swojej strefy komfortu. Tak to już jest, kiedy dokonujemy w życiu jakiejś zmiany. Poniżej znajdziesz dwa linki do moich portali społecznościowych. Zachęcam Cię do pobuszowania po nich i zaproszenia mnie do swojej sieci kontaktów. Jestem na to bardzo otwarta. Cały czas pracuję nad swoją marką w internecie, dlatego jeśli będziesz miała dla mnie jakieś wskazówki – pisz koniecznie.

Krok 4 – utrzymaj swoją markę

Wykonałaś mnóstwo pracy, aby zaistnieć w pozytywnym świetle w internecie i świecie off-line? Świetnie. Gratuluję Ci cierpliwości i pomysłowości. To jednak dopiero początek. Teraz zaplanuj swoje działania mające na celu utrzymanie ten pozytyw i dobrą falę. Co możesz zrobić:

  • publikuj w sieci,
  • udzielaj się w grupach tematycznych,
  • podejmuj inicjatywy bliskie Twoim wartościom i celom,
  • pomagaj osobom, które są Ci bliskie pod względem światopoglądu i wartości, które wyznają,
  • włączaj się aktywnie w działania społeczności, w których czujesz się jak ryba w wodzie.

Na zakończenie – coś ważnego: systematycznie monitoruj sieć. Wpisuj w Google swoje nazwisko i sprawdzaj w jakim kontekście ukazują się informacje o Tobie. Jeśli jesteś jedną z dziesiątek “Monik Kowalskich” to może dodaj do swojego profilu dodatkową literę, która będzie Cię wyróżniać np. “Monika R. Kowalska”, albo dodaj w nawiasie swoje nazwisko panieńskie lub nazwę projektu czy własnej firmy. Wyróżnij się pozytywnie. Spraw, że będziesz się kojarzyć z tym, z czym chcesz, a nie z czym powiąże Cię jakiś algorytm wyszukiwarki.

I baw się przy tym doskonale. Budowanie i utrzymywanie własnej marki w świecie on-line jest na swój sposób ciężką pracą, ale także może być świetną przygodą. Kiedy już zdefiniujesz to, co Cię wyróżnia – zobaczysz, że:

  • zaczniesz przyciągać podobnych ludzi,
  • poszerzy się Twoje grono znajomych,
  • być może zyskasz nowe okazje do rozwoju swojej kariery i biznesu.

Sprawdź, nic nie tracisz!

Czy masz jakieś swoje sposoby na budowanie wizerunku w sieci? Może chciałabyś podzielić się jakimś swoim projektem? Koniecznie zostaw swoje namiary albo pomysły w komentarzach!

 

 

Personal_branding_2.0

 

Fajny artykuł? Podziel się >>>

shares