Jak zaprojektowałam swój wymarzony biznes przy użyciu karteczek post-it?

Jak zaprojektowałam swój wymarzony biznes przy użyciu karteczek post-it?

Uwielbiam kolorowe karteczki post-it. Jeśli mogę nimi oblepić ściany, flipcharty, albo notesy – lepiej się czuję.

Robię to często, bo dają mi nie tylko radochę, ale także są świetnym narzędziem do twórczych burz mózgów, budowania koncepcji i łączenia rożnych nieuchwytnych koncepcji w schematy. Dlatego to będzie kolorowy artykuł.

Mój przyjaciel Rafał Kamiński – założyciel Innovelty, czyli firmy stworzonej z myślą o wspieraniu przedsiębiorców dużych i małych w projektowaniu ich usług, firm, doświadczeń klienta… zawitała do mojego biura. A wraz z Rafałem – wagon flamastrów i post-itów. Czułam się jak w raju. Kilka godzin i kilkadziesiąt karteczek później… wyszło nam coś naprawdę sensownego. Ale po kolei.

Platforma do promowania wiedzy kobiet

Moje marzenie to stworzenie najlepszej w kraju platformy do promowania wiedzy kobiet – KreatorkaJutra.pl, dzięki której wszystkie strony wygrywają – Producentki treści zarabiają na swoich e-produktach, Partnerzy mają możliwość do uchwycenia w jednym miejscu swoich Klientek, a ja jako twórca i projektantka zarabiam na towarzyszeniu kobietom w rozwoju oraz na moich autorskich produktach promujących myślenie projektowe i realizowanie marzeń przez kobiety. Wizja szalona, nawet jak na moją głowę wypełnioną po brzegi pomysłami. Podjęłam jednak wyzwanie urzeczywistnić ją. Wiem, ze nie zrobię tego sama i nie zrobię tego w tydzień. Dlatego potrzebuję fachowców. Zaczęłam od Rafała.

Design Thinking, Service Design, Lean Startup

Znasz te koncepcje? To tylko kilka z całego arsenału możliwości, które oswoił i wykorzystuje z powodzeniem w swojej pracy Rafał. Czytałam o nich wszystkich od kilku lat, ale wszystkie cudowne podręczniki bledną w obliczu pracy z praktykiem-pasjonatem.

Zacznij od dlaczego

ProjectManagerka.pl_model_biz_PNGPrzy kawie rozmawialiśmy o tym, jaka jest moja odpowiedź na pytanie “dlaczego chcę to zrobić?“. Inne wariacje tego samego pytania, które możesz na tym etapie wykorzystać samodzielnie to:

  • Dlaczego chcę tej idei poświęcić dziesiątki godzin mojego życia?
  • Dlaczego w mojej głowie i w sercu zakiełkowała ta wizja i co nią chcę zrealizować w swoim życiu?
  • Jakie moje osobiste potrzeby i marzenia urzeczywistnię dzięki podjęciu tego wielkiego wyzwania?
  • Dlaczego akurat ten pomysł grzeje moją głowę codziennie przed snem i kilka sekund po przebudzeniu?
  • O czym mogę mówić godzinami i nie czuję zmęczenia, znudzenia, ani spadku motywacji?

Jeśli nie odpowiesz sobie od razu na takie pytania, to lepiej nie idź dalej. Jeśli nie wiesz skąd się wzięłaś w tym miejscu, w którym jesteś, co Cię tutaj doprowadziło i jaka siła pcha Cię dalej w wybranym kierunku – nie brnij w to. Szkoda czasu. W moim przypadku znałam swoje odpowiedzi, ale i tak ta sesja inspirująca dała mi setki nowych połączeń pomiędzy neuronami. Ale co najważniejsze – wzmocniła te, których jestem pewna od miesięcy. A więc mogłam zrobić krok do przodu.

Inspiracja na starcie: Zaczynaj od dlaczego.

Czas na modelowanie biznesu

ProjectManagerka.pl_Lean_Canvas_PNGZaczęliśmy od narysowania modelu biznesowego, który aktualnie u mnie funkcjonuje. Do tego celu wykorzystaliśmy Business Model Canva opisany szczegółowo w mojej ukochanej książce Tworzenie modeli biznesowych. Podręcznik wizjonera oraz Lean Model Canva opisany przez Asha Maurya w Metoda Running Lean (o której niedługo napiszę). Znana mi kanwa modelu ożyła na mojej ścianie. Z każdą minutą zapełniała się kolorowymi opisami, kartkami z hasłami i konkretnymi elementami, które już działają. Opiszę poniżej niektóre z nich:

  • Kanały komunikacji – facebook (fanpage, grupa), newsletter (Myślnik, PM Tips), platforma (KreatorkaJutra.pl), blog (ProjectManagerka.pl), wydarzenia (warsztaty, Kawy Kreatorek), magazyn (Kreatorka Uskrzydla).
  • Przewaga konkurencyjna (nazwana “nieuczciwą konkurencją” na oryginalnej kanwie) – samoorganizująca się i wspierająca społeczność, unikalność naszych materiałów i treści (m.in. Strefa Wiedzy, e-book “7 kroków do realizacji marzeń”, materiały kursowe “Kreatorka 2016”), wsparcie na każdym etapie działania ode mnie i społeczności – a to tylko kilka z kolorowych zapisków na ścianie
  • Problemy do rozwiązania – perfekcjonizm i brak pewności siebie u kobiet, brak pomysłów do realizacji lub ich nadmiar i nieumiejętność wyboru jednego do skupienia się na nim, itd.
  • Propozycja wartości – liderka Kreatorek to ja, a ze mną możesz naprawdę zaprojektować swoją przyszłość po swojemu, zespół Kreatorek, który za kulisami realizuje projekty i animuje społeczność, nasz magazyn podtrzymujący motywację, pokazujący piękne przykłady kobiet zwykłych-niezwykłych jako inspiracje na wyciągnięcie ręki, itd.

Pozostałe elementy kanwy “Lean Canvas” to: rozwiązanie, kluczowe wskaźniki, segmenty klientów, struktura przychodów i kosztów.

Inspiracja na etapie budowania modelu: Darmowy szablon Lean Canvas od Project Managerki.

Odkrywam moją tajemnicę

Zdradzam Ci tutaj wielką część mojego modelu biznesowego. Czy takie coś nie powinno być tajne i głęboko schowane w sejfie? Myślę, że to zależy od naszego projektu i biznesu. Mój jest oparty na wartościach z Manifestu Kreatorek (który sama współtworzyłam), a więc ma w swoich fundamentach otwartość i ciekawość drugiego człowieka, a także współpracę i traktowanie moich Klientek i Współpracowników jak Partnerów. Dlatego jestem ogromnie ciekawa co poczułaś i pomyślałaś czytając moje powyższe opisy. Czy kibicujesz mi? Czy poruszyło Cię coś, co zidentyfikowałam i opisałam? Czy lubisz to, co i jak robię? Czy czujesz, że chcesz dołączyć do tego projektu w dowolnej roli i formie? Jeśli choć raz odpowiedziałaś TAK, to napisz mi o tym w mailu. Na wszystkie odpowiadam osobiście.

Model, do którego dążę

Po opisaniu projektu Kreatorka w 9 polach kanwy, przeszliśmy do opisywania modelu docelowego. Okazało się, że niektóre karteczki post-it zmieniły swoją lokalizację, doszło sporo nowych, a równie wiele spadło ze ściany. Tak, spadło. Nie można zrobić wszystkiego na już. I nie ma sensu robić wszystkiego w ogóle. Wiem to. Wybrałam najważniejsze, kluczowe działania do podjęcia i… zaowocowało to kilkoma poważnymi i bardzo trudnymi decyzjami związanymi z moim projektem. Opowiem o nich w następnym wpisie.

Inspiracja na etapie wyboru konkretnych kroków: Darmowy szablon Karty projektu od Project Managerki.

Tworzenie mapy empatii mojej klientki

ProjectManagerka.pl_Mapa_Empatii_PNGKiedy model biznesowy był kompletny – przeszliśmy do kolejnego narzędzia Design Thinking czyli Mapy Empatii. Narysowaliśmy na ogromnym flipie moją klientkę, dla której tworzę całą platformę i zaczęliśmy rozmawiać z Rafałem o tym, co ona czuje, mówi, myśli, robi, jakich kosztów boi się ponieść i jakie korzyści marzy zyskać realizując swoje marzenia razem ze mną. Nasza wspólna praca nad mapą empatii obudziła moją wyobraźnię. Aby ją stworzyć – przejrzałam wyniki ankiet, które wypełniły dla mnie uczestniczki mojego programu “Kreatorka 2016”, czytelniczki bloga ProjectManagerka.pl, sympatycy i przyjaciele magazynu “Kreatorka Uskrzydla”. Miałam wszystkie dane od dawna, ale dopiero mapa empatii pomogła mi je sensownie ułożyć, pogrupować, nadać sens zależnościom pomiędzy poszczególnymi myślami. To było niesamowite. Przed moimi oczami ukazała się moja profilowa klientka, ze wszystkimi jej obawami i stresami, marzeniami i potrzebami, przekonaniami i nawykami. Piorunujące wrażenie.

Inspiracja na etapie badania klienta: Darmowy szablon Mapy Empatii od Project Managerki.

Dlaczego warto pracować z praktykiem?

Działania takie jak tworzenie modelu biznesowego lub mapy empatii możesz zrealizować samodzielnie. Na przykład – drukując materiały, które dla Ciebie przygotowałam, albo rysując w notesie własne. Jednak polecam Ci współpracę z kimś, kto stworzył niejedną taką mapę czy model.

Współpraca z Rafałem dała mi mnóstwo wartości dodatkowej, której nie jestem sama w stanie stworzyć. Był nie tylko moderatorem, ale filtrem na moje powtarzające się skojarzenia, wyciągającym esencję z moich słów. Czasami użył swojego określenia na coś, co w mojej głowie ma swoją stałą nazwę i… rozbijał w ten sposób “box”, w którym siedzę od kilkunastu miesięcy. Kiedy znamy nasz projekt jak własną kieszeń – warto czasami wpuścić świeże powietrze do naszej wyobraźni.

Inspiracja na etapie szukania Partnera do projektowania innowacji: Rafał Kamiński i fanpage Projektowanie usług.

Ciąg dalszy współpracy z Rafałem

Ponieważ jestem pewna, że po moim tekście masz ochotę poznać Rafała jeszcze bliżej, to uspokoję Cię – będzie ciąg dalszy! Rafał zgodził się udzielić mi wywiadu do działu Inspiratorzy i już niedługo przeczytasz więcej o narzędziach projektowania innowacji, Design Thinking, Lean Canvas i Service Design na łamach bloga ProjectManagerka.pl. Fajnie, prawda?

Teraz możesz pobrać z tej strony wszystkie szablony, które dla Ciebie przygotowałam. Są one moją wariacją znanych i dostępnych w sieci szablonów stworzonych przez wspomnianych powyżej twórców i wizjonerów biznesu. Baw się dobrze i koniecznie podziel się swoimi wrażeniami!

Czy korzystałaś kiedyś z opisanych narzędzi? Jakie masz doświadczenia z ich stosowaniem? Do czego chciałabyś ich użyć?

Kreatywność na zawołanie

Kreatywność na zawołanie

Potrzebujesz ujarzmić swoje pomysły? Wpadać na nie częściej niż od przypadku do przypadku?

Kreatywnosc na zawolanieA może chcesz mieć więcej dobrych pomysłów, niż takich sobie? Tworzyć je i rozwijać każdego dnia? To przewodnik dla Ciebie, jeśli cierpisz “kreatywną czkawkę” i nie potrafisz jeszcze ujarzmić ani czasu, w którym pojawiają się najlepsze pomysły, ani sposobu zarządzania nimi. Ja odnalazłam w niej siebie. Na każdej stronie.

Książka składa się z 6 rozdziałów, a w każdym z nich znajdziesz minimum 2 narzędzia, które pomogą Ci stworzyć sprawnie działający system generowania nowych pomysłów, łączenia skojarzeń, budowania nowych koncepcji.

 

Skupienie

Taaa… w świecie rozproszonej uwagi i milionów bodźców walczących o naszą uwagę w każdej sekundzie, skupienie wydaje się luksusem. Nie musi tak jednak być.

Jak wzmocnić skupienie?

Zdefiniuj to, co jest w centrum Twoich zainteresowań i skup się tylko na tym. Albo najpierw na tym. Nie da się być efektywnym w kilku działaniach jednocześnie. O multitaskingu już pisałam i zamierzam jeszcze wrócić do tego tematu, bo to zmora większości pracowników umysłowych. Być może także Twoja. Od czego więc zacząć? Przede wszystkim określ swój nadrzędny cel i sfokusuj się na nim. Wyeliminujesz w ten sposób większość rozpraszaczy.

Stwórz swoją Wielką 3. Weź teraz karteczkę wielkości wizytówki. Może to być np. kolorowy post-it. Zapisz na niej swoje 3 tematy, nad którymi teraz pracujesz i które są najistotniejsze dla osiągnięcia Twoich głównych celów. Trudne? No to teraz się trzymaj… wszystkie działania poza tą trójką – odpuść.

Zaczęłam praktykować “Wielką 3” i uważam, że to jest genialnie proste i skuteczne narzędzie. Na wizytówce nie da się zapisać dużo słów i zawiłych określeń. Już sama mała forma sprawia, że muszę się wspiąć na wyżyny kreacji i dookreslić właściwie i esencjonalnie moje zamierzenia. A jak to zrobię – napadające mnie zewsząd decyzje czekające na podjęcie stają się tylko pikusiem, bo mam bardzo dobry filtr, przez który je przesiewam.

Relacje

Intymność w relacjach pełni niezmiernie ważną rolę. Jednak dopuszczanie do siebie innych ludzi i pozwalanie im być częścią naszego życia to nie jest proste zadanie dla każdej z nas. Nie każda z nas ma ekstrawertyczne skłonności i dzieli się sobą z każdym napotkanym człowiekiem. Nie każda z nas ma ochotę opowiadać o każdym przeżytym kwadransie w mediach społecznościowych czy smsach do przyjaciółki. Jednak dla budowania relacji to podstawa. Podobnie jest z hojnością w tych relacjach, którą Todd Henry definiuje jako oddawanie innym swoich myśli – dzielenie się spostrzeżeniami, udzielanie informacji zwrotnej, opowiadanie o swoim punkcie widzenia.

Jak budować dobre relacje?

Twórz kręgi osób, z którymi możesz wymieniać się energią i pomysłami w różnej formie i na rożne tematy. Wykorzystaj do tego celu media społecznościowe, ale nie poprzestawaj na wirtualnych kręgach społecznych. Nic nie zastąpi kontaktów oko-w-oko. Powołaj do życia swoją grupę wsparcia, składającą się z osób, którym ufasz, i wiesz, że możecie liczyć na sensowny feedback. Z osób, które są od Ciebie różne i dzieki temu możesz liczyć na różne spojrzenia i oceny tej samej sytuacji. Z osób, które są Ci życzliwe i których zdanie (nawet krytyczne) jesteś w stanie przyjąć, ponieważ wiesz, że działają w Twoim najlepszym interesie.

Energia

Czy wiesz, co chciałabyś osiągnąć lub kim chciałabyś być za 10 lat? Jakie są Twoje dalekosiężne plany lub marzenia? Znasz swoją misję? Masz poczucie, że działasz w swoim życiu świadomie i z sensem? Nie przejmuj się, jeśli nie masz swojej listy precyzyjnie określonych celów na najbliższe dziesięciolecia. Chodzi bardziej o to, że jeśli nie wiesz dokąd zmierzasz, to bardzo łatwo o stratę energii na wykonywanie bezcelowych działań, którymi realizujesz czyjeś marzenia. Nie swoje.

Lubię mieć poczucie, że każdego dnia zbliżam się o milimetr (a czasami o milę) do moich marzeń. Dzięki temu budzę w sobie poczucie sprawczości. Jeśli nigdy o tym nie myślałaś, albo masz “zaległości” w temacie, bo Twoja lista marzeń jest zakurzona albo bardzo nieaktualna, to zapraszam Cię do lektury sprytnego i bardzo kobiecego poradnika “7 kroków do realizacji marzeń“, w którym miałam okazję maczać palce i serce.

Jak dbać o swoją energię?

Eliminuj zbędne chwasty, czyli wszystkie zadania, relacje, sprawy, które odciągają Cię od ścieżki Twojego serca. Kiedy znasz plan na swoje życie (nawet bardzo mglisty i ogólny, nawet niezapisany i niemierzalny), to zdecydowanie łatwiej będzie Ci dokonywać codziennych wyborów i odcinać to, co przeszkadza.

Od początku tego roku robię w swoim życiu remanent. Ilość projektów i inicjatyw, które powołałam do życia (i które realizuję), a także tych, w których potwierdziłam swój udział (i które wspieram aktywnie lub realizuję w nich coś dla innych) jest gigantyczna. Wiele osób pyta mnie ostatnio, jak ja to robię, że to wszystko robię. Sama się czasem zastanawiam… Jednak dziś już wiem, że chcę robić mniej i z większym sensem. Dlatego odcinam, deleguję, usuwam, a czasami całkowicie zabijam pomysły. Aby nie dramatyzować – stworzyłam w swoim notesie miejsce z “Poczekalnią” dla moich pomysłów, aby nie zapomnieć o nich, ale też nie podejmować dziś żadnych działań w ich sprawie. Gorąco Ci polecam takie działanie.

Bodźce

Każdy przedsiębiorca, członek zespołu projektowego lub Kreatorka – potrzebuje wielu spośród tych informacji, które zalewają nas każdego dnia. Nie można i nie ma sensu eliminować wszystkich tych źródeł danych z naszego życia. Dlatego zamiast bezmyślnie wyłączać ich dopływ – zarządź nimi sensownie.

Jak kontrolować bodźce, które do nas docierają?

Odróżnij bodźce wyższej klasy od śmieci. Bodźce wyższej klasy to pożywienie dla Twojego umysłu i twórczej duszy. Nie wolno się ich pozbawiać, bo stracisz jeden z najważniejszych silników swojej kreatywności. Przefiltruj i wybierz to, co daje Ci porządnego kopa motywacyjnego, inspirującego albo merytorycznego. Znajdź w swoim otoczeniu te miejsca, ludzi, publikacje, które dają Ci największy zastrzyk energii i wiedzy. Resztę wyeliminuj.

Stwórz swój własny plan nauki i określ w nim – czego i do kiedy chcesz się nauczyć. Rozwijanie siebie to nie tylko czytanie nagłówków postów na Facebook, albo blogów w tematyce, która Cię kręci. To przede wszystkim celowe poznawanie nowych dziedzin nauki, języków obcych czy pozyskiwanie nowych kompetencji, tj. mała księgowość w Twojej firmie lub sposoby tworzenia stron opartych na WordPress. Nie rzucaj się na wszystkie te nowości jednocześnie. Ochłoń. Zaplanuj. Zacznij iść w ich kierunku robiąc małe, ale przemyślane kroki.

Czas

Wiele osób myli budzenie kreatywności z jakąś metaforyczną weną, która może na nas “spaść” nie wiadomo kiedy i nie wiadomo gdzie. To jeden z mitów kreatywności. Wystarczy się rozejrzeć i zapytać największych twórców literatury, filmu czy innych dziedzin – jak budzą swój twórczy potencjał. Raczej żaden z nich nie powie Ci nic o wenie. Raczej opowiedzą o stałych porach na tworzenie, swoich rytuałach, ulubionych narzędziach i miejscach, a także innych katalizatorach kreacji. Ty także możesz stworzyć swoje.

Jak użyć czasu do tworzenia?

Technika niepotrzebnego tworzenia to zaplanowanie w swoim grafiku czasu na robienie rzeczy, których nie musimy, które nie prowadzą bezpośrednio do naszych celów z Wielkiej 3, a także nie tworzą oczywistej wartości. To czas na robienie rzeczy, które Cię kręcą, o których często myślisz, które dają Ci przyjemność. Podczas tych systematycznych sesji (które mogą na początku wydawać się bezsensowną stratą czasu), Twój umysł wspina się na wyżyny i budzi do życia. Przetestuj tę technikę.

Kontrola

Jeśli wygenerujesz setki dobrych pomysłów i nawet zapiszesz je sobie, aby nie uleciały, to jeszcze nie możesz nazwać się “ogarniaczką” swoich pomysłów. Taki tytuł przyznaj sobie dopiero wtedy, kiedy stworzysz system systematycznego przeglądania swoich notatek, zapisków a także bardziej konkretnie – przeglądu projektów, które aktualnie realizujesz. Tylko zaplanowany i realnie stosowany czas na myślenie, przerwy na refleksje i podsumowania pozwolą Ci wykorzystać w pełni wszystkie opisane w książce sposoby.

Jak kontrolować swoje pomysły?

Wyczuj swój unikalny rytm działania i zaplanuj sobie efektywny i dopasowanych do Ciebie system przeglądów. Raz w tygodniu, raz w miesiącu, codziennie przed snem, a może przed każdą delegacją co wtorek… Każdy wybór będzie dobry, jeśli jesteś w stanie dotrzymać cykliczności i poświęcić ten czas tylko dla siebie. Wyłączasz wtedy telefon, komunikator i zamykasz się w swojej samotni. Otwierasz za to wszystkie notesy, w których gromadzisz pomysły, zajawki nowych projektów, a także monity tych, które już realizujesz. Warto filtrować bieżące sprawy przez zaplanowane wcześniej: miesięczne, kwartalne czy wieloletnie plany nauki i działania. Ty tu rządzisz.

Todd Henry

Todd Henry_fotoTodd Henry jest ekspertem w dziedzinie budzenia kreatywności. Jest mówcą, inspiratorem i jak sam mówi o sobie dostawcą broni w kreatywnej rewolucji”. Założył firmę Accidental Creative, która pomaga budzić i rozwijać kreatywność. Odkryłam Todda dzięki tej książce, ale to nie jedyna jego publikacja. Polecam Ci też jego bloga Todda, bloga Accidental Creative, a także genialny podcast Accidental Creative.

Która z opisanych technik jest Ci bliska? Stosujesz którąś z nich? A może masz swoje sprawdzone, którymi zechcesz się podzielić? Porozmawiajmy…

Jak ogarnąć natłok informacji z myśleniem wizualnym?

Jak ogarnąć natłok informacji z myśleniem wizualnym?

Sukcesu w ogarnięciu chaosu codziennych spraw nie zapewni Ci nowy kalendarz (chociaż wiem, że jest piękny i taki kobiecy), ani aplikacja wspierająca zarządzanie czasem na nowym smartfonie (chociaż jej twórca zapewnia, że będzie wprost przeciwnie).

Spokój i dobrą organizację dadzą Ci dostosowane do Twoich potrzeb codzienne narzędzia Twojej pracy – pulpit w laptopie, drzwi lodówki, a także plik karteczek post-it. Sprawdźmy jakie możliwości kryją się w tych narzędziach…

Zaprezentuję Ci kilka sprawdzonych i bardzo twórczych pomysłów na to, aby wykorzystując myślenie wizualne lepiej się zorganizować. Pomysłów mam sześć. Trzy pomysły opisałam na blogu Kobieta w e-biznesie, a trzy pozostałe na ProjectManagerka.pl. Zapraszam Cię do zabawy z myśleniem wizualnym:

  1. narysuj swoją to do listę mapę
  2. chomikowanie wiedzy z głową
  3. atrakcyjny Kazimierz, tzn kalendarz
  4. wizualny plan tygodnia
  5. mapa dążeń i marzeń
  6. pulpit z misją

Zapraszam po trzy kreatywne sposoby na poprawę efektywności w zakresie organizacji czasu i realizowania planów.

Pomysł 4 – wizualny plan tygodnia

Mapy myśli już znasz (Pomysł 1 – narysuj swoją to do listę mapę), więc teraz czas na kolejny poziom wtajemniczenia. Rysujemy mapę myśli z planami na cały tydzień. Nie “wszystkimi zadaniami, które bym chciała / powinna zrobić”, ale z priorytetowymi zadaniami na najbliższe 7 dni. Najczęściej przygotowuję taką mapę raz w tygodniu, w niedzielę wieczorem i korzystam z niej przez cały tydzień.

Wersja 1 – zjedz tę żabę

Znasz tę metodę? Zaczynasz każdy dzień od najgorszego, albo najtrudniejszego, albo najbardziej wymagającego uwagi i energii zadania. Jak już zjesz tę okropną ropuchę, to… każde inne zadanie wydaje się lekkie i przyjemne na tle tego pierwszego. Poza tym – zyskujesz odhaczenie przynajmniej jednego, sporego działania i możesz się wyluzować.

Wersja 2 – najbliższy krok

Jak Cię znam, to prowadzisz pewnie kilka projektów na raz (w pracy – raporty dla szefa, spotkania z zespołem, prezentacje przez zarządem, czy w domu – remont kuchni, zapis dziecka do przedszkola, organizacja wolontariackiego pomysłu z przyjaciółką). Nic w tym dziwnego, że czasem ciężko Ci uwierzyć, że to już godzina 20-ta, a Ty jesteś w lesie z robotą, bo rozpoczęłaś kilka rzeczy, a żadnej nie skończyłaś. Nie przejmuj się, to codzienność wielu kobiet. Moja także. Dlatego staram się zawsze zidentyfikować przynajmniej jedno zadanie w każdym z tych tematów / projektów, którego wykonanie w dniu dzisiejszym przybliży mnie do celu. Zapisuję sobie je na mapie myśli i odhaczam. Zwykle mam oddzielną mapę myśli dla każdego mojego projektu i odhaczam z każdej z nich min. 1 zadanie każdego dnia. Czyli robię jeden krok każdego dnia, a nie oczekuję od siebie, że zrobię naraz cały maraton. Zaufaj mi, to zdrowsze podejście. I skuteczniejsze.

Co metoda wizualnego tygodnia daje w praktyce?

  • WIDZĘ, że posuwam się do przodu w moich zadaniach. Zobrazowanie tego, co już zrobiłam dobrze na mnie działa.
  • Kto nie lubi widzieć takich symboli przy większości zadań na liście?
  • Mam poczucie, że coś zrobiłam. Nawet jeden krok jest lepszy od żadnego.
  • Czuję, że robię postępy. Nikt nie zbudował Krakowa w jeden dzień. Ale dzięki wizualizacji poszczególnych kroków – mam świadomość, że zbliżam się pomalutku do celu, a to mnie motywuje.

Pomysł 5 – mapa dążeń i marzeń

Kolejna wersja mapy przed nami. Ale tym razem nie będzie to mapa myśli, a po prostu duża kartka (najlepiej brystol lub stary plakat filmowy) ze zmapowanymi marzeniami. Poznałam tę technikę pracy z własną intuicją na warsztacie Justyny Kwiatkowskiej pt. Mapa marzeń i od tamtej pory jest ze mną cały czas.

Przygotowanie:

  1. duża kartka – myślę, że aby zmieścić swoje wypasione i zuchwałe cele nie wystarczy kartka A4, ani A3… Radzę zaopatrzyć się w coś większego. Mamy w końcu marzyć, a wtedy najlepiej, kiedy “sky is the limit”.
  2. czasopisma i magazyny – stare, ale z obrazkami, zdjęciami, grafikami. Im z większej ilości dziedzin masz kolekcję, tym ciekawiej. Dobrze jest pracować, kiedy Twój zbiór magazynów zawiera coś modowego, rozwojowego, wnętrzarskiego, kulinarnego. Im większa różnorodność inspiraci, tym ciekawsze prace wychodzą potem.
  3. nożyczki i klej

6 sposobow_ProjectManagerka.pl_05

Nie zdradzę Ci wszystkich sposobów pracy z Justyną, ale uchylę Ci rąbek tajemnicy. Wycinając z przypadkowych gazet obrazy i grafiki, które przyciągają Twój wzrok i naklejając je na kartce – uruchamiasz rzeczy magiczne. Dopuszczasz do głosu swoją intuicję i pozwalasz się jej twórczo wyszaleć. Finalną kompozycję różnych wycinków możesz interpretować na 100 różnych sposobów, ale jedno jest pewne – z jakiegoś powodu je wybrałaś. A więc są “Twoje”, coś dla Ciebie oznaczają.

Taka mapa powinna zawisnąć w miejscu, na które często patrzysz każdego dnia. U mnie to lodówka w kuchni. Zawiesiłam moją mapę marzeń tam, gdzie kieruję swój wzrok podczas posiłków. Nie dość, że jest ładna, cieszy oko, to jeszcze niesie za sobą potężny ładunek emocjonalny.

A może to nie jest, według Ciebie, skuteczne narzędzie do realizacji zadań? Nic bardziej błędnego. Jeśli przypomnisz sobie kilka razy dziennie co jest Twoim marzeniem, to zdecydowanie zbliżysz się do jego realizacji. Twórcza wizualizacja działa cuda.

Pomysł 6 – pulpit z misją

Kolejny sekret efektywnej Managerki własnego czasu to wykorzystanie pulpitu komputera, albo tła w smartfonie (np. ekran startowy w iPhone). Chodzi o to, aby wykorzystać przestrzeń, na której nasz wzrok zatrzymuje się dziesiątki razy dziennie każdego dnia. Wzmocnienie przekazu w ten sposób pomoże Twojemu umysłowi nawet w nieświadomy sposób “pracować” nad tematem.

Wersja 1 – inspiracja, motywacja lub przypomnienie na pulpicie

Jak sama nazwa wskazuje, wybierasz z internetu jakiś inspirujący tekst i używasz go jako tapety. Zachęcam Cię też do samodzielnego wykonania takiego obrazka. Jest mnóstwo programów do obróbki zdjęć i dorzucania do nich tekstu. Osobiście korzystam z Pickmonkey.

Jest jeszcze jedna możliwość wykorzystania pulpitu. Znajdź w Google pasujący do Twojego systemu operacyjnego (iOS, Windows) program, który umożliwi Ci przypinanie do pulpitu karteczek post-it. Te małe przypomnienia pozwalają często nie zapomnieć o ważnych rzeczach. Wiele lat wykorzystywałam je nie tylko do przypominania mi o obowiązkach, albo zadaniach zawodowych, ale do tego, aby np… często się uśmiechać do siebie. Za każdym razem kiedy mój wzrok padał na taki element pulpitu – miałam automatyczny uśmiech na buzi. Sprawdź sama, działa!

Wersja 2 – centrum dowodzenia na pulpicie

To niesamowicie fajny sposób na uporządkowanie najczęściej używanych katalogów na pulpicie komputera. Czy Ty też należysz do tej grupy kobiet, które wrzucają na pulpit wszystko, nad czym pracujesz, co kończysz, co zaczynasz, co chcesz zachować na później, co jest ważne, ale nie wiesz od razu gdzie docelowo powinno się znaleźć itd.? No właśnie. Jest nas sporo, zapewniam Cię. Przyznam Ci się, że powoli wychodzę z tej grupy społecznej, bo zaczęłam panować nad swoim pulpitem. Większość zapisywanych przeze mnie plików ma już swój adres docelowy, inny niż pulpit. Ale mimo tego nawyku (wdrażanego od kilku miesięcy, przy wielu wyrzeczeniach i staraniach!) zdarza mi się przetrzymywać tutaj jakieś dane, które chcę mieć pod ręką. Fajnie się wtedy sprawdza specjalnie przygotowane tło pulpitu… Poniżej moja propozycja, a w dziale DOWNLOAD możesz sobie pobrać cały plik w dobrej rozdzielczości. Zachęcam jednak do opracowania własnego, wszak każda z nas jest inna i ma bieżące sprawy w innych kategoriach.

6 sposobow_ProjectManagerka.pl_06

Przygotowałam dla Ciebie takie tło pulpitu w różnych wersjach kolorystycznych. Wybierz ten, który podoba Ci się najbardziej i wypróbuj od razu na swoim laptopie.

pulpit_ProjectManagerka.pl_01 - mini pulpit_ProjectManagerka.pl_02 - mini pulpit_ProjectManagerka.pl_03 - mini

Dziś to już ostatni pomysł z serii myślenie wizualne w organizacji czasu. Co myślisz o takim podejściu do codziennego planowania? A może masz własne i chciałabyś uzupełnić tę listę kolejnymi trickami?

3 kroki do bycia twórczym

3 kroki do bycia twórczym

Każdy człowiek ma nieograniczony potencjał rozwoju. Twój umysł jest wspaniałą machiną, która odpowiednio wykorzystana – może pomóc Ci wyprodukować dziesiątki pomysłów, a następnie je ocenić, obejrzeć, poobserwować i wybrać te, które rzeczywiście warto zrealizować.

Kreatywność to nie odrębna zdolność, którą jedni mają, a inni nie mają. Kreatywność to funkcja inteligencji, przyjmuje wiele form, czerpie z wielu naszych zdolności. Ken Robinson

Ken Robinson, autor książki Out of our minds. Learning to be creative (przetłumaczonej na język polski jako Oblicza umysłu) twierdzi, że każdy z nas jest kreatywny. Sęk w tym, aby ten element inteligencji rozwijać w przemyślany sposób.

3 kroki do bycia twórczym

  1. Znajdź właściwy środek wyrazu dla Twoich twórczych mocy – czyli znajdź to coś, co sprawia, że krzyczysz z radości, że jesteś w swoim żywiole, kiedy to robisz. Śpiewanie, taniec, malowanie, słuchanie innych, majsterkowanie, pisanie wierszy, kartografia, projektowanie stron www, jazda konna. To są środki wyrazu dla Twojej twórczości.
  2. Zacznij kontrolować wybrany środek wyrazu – czyli naucz się wydawać czyste dźwięki, jeśli śpiewasz. Albo poznaj i oswój jedną technikę malowania i skup się na niej (jeśli kręci Cię akwarela, to zostań przy niej, nie szukaj dalej na siłę). Majsterkowanie w modelach samolotów – bosko, skup się na tym, a nie twórz na siłę modeli aut, czy statków kosmicznych. Projektujesz strony www – bardzo dobrze, zacznij czytać literaturę i blogi fachowe o user experience i designie witryn, zamiast czytać pozostałe pozycje z działu www.
  3. Eksperymentuj i podejmuj ryzyko w ramach wybranego środka wyrazu – czyli wyjdź do ludzi, baw się swoimi możliwościami. Zaśpiewaj publicznie, nagraj film na YT, zrób koleżance prezent urodzinowy i zaśpiewaj na jej imprezie przy wszystkich gościach. Zrobione modele wystaw w internecie, albo jakiejś lokalnej galerii, zbadaj nowe kleje dla modelarzy, ściągnij części z innego kontynentu, poznaj na forum globalnym zapalonych majsterkowiczów z Ameryki Południowej i dowiedz się co robią inaczej, niż ty, zainspiruj się.

Te wszystkie działania pomogą Ci bawić się swoimi pomysłami, testować je, sprawdzać w praktyce (a nie tylko w teorii), w którym środku wyrazu czujesz się najlepiej. Jak możesz go wykorzystać w innych kontekstach. Nie wierzysz, że można? Proszę bardzo – majsterkowanie w biznesie – może wykorzystasz swoje mocne strony w prototypowaniu nowoczesnych urządzeń albo systemów? Łączenie elementów z różnych zagadnień pomoże Ci dostrzec nowe horyzonty. Być może rozszerzysz swoje początkowe pomysły i rozwiniesz się na nowych polach? Kto wie.

Każdy człowiek ma różne twórcze możliwości

Ja uwielbiam pisać, rysować, mówić do ludzi, budować relacje. A Ty być może realizujesz się w organizowaniu czasu swoim bliskim, projektowaniu ozdób w ogrodzie, czy w domu, malujesz na szkle, albo wykonujesz ręcznie biżuterię. A może świetnie się czujesz w towarzystwie liczb, formuły excela nie mają przed Tobą żadnych tajemnic, a planowanie długoterminowe i strategia to Twój żywioł. A może trenujesz siatkówkę, albo kolarstwo, a taniec to Twój sposób na wyrażenie siebie i Twoich emocji? Czy ktoś, kto uwielbia cyferki jest bardziej twórczy od malarza? A może piosenkarka jest bardziej twórcza od analityka giełdowego? Nie, to nie tak. Nie ma lepszych i gorszych “zdolności”. Każda z nas ma w sobie coś wyjątkowego, co rozwijane i hodowane – może pomóc nam zmienić świat. Oczywiście niektóre z umiejętności są lepiej widziane w biznesie, a inne w organizacjach społecznych. Nie zawsze mamy też możliwość korzystać z tego, co potrafimy najlepiej na co dzień. Ale potencjał mamy ogromny bez względu na to, co akurat robimy zawodowo.

Przykład twórczości w moim życiu

Jakiś czas temu, dzięki mind mappingowi odkryłam swoją mocną stroną – organizowanie informacji w sposób wizualny. Potrafię narysować każdy schemat, czy strukturę tak, aby miał sens dla odbiorcy. Potrafię stworzyć infografikę, mapę myśli, albo sketchnotes, który będzie miał wartość merytoryczną a do tego będzie atrakcyjny dla oka. To nie wzięło się znikąd. Zaczęło się od niewinnych rysunków i map. Potem testowałam różne formaty i kształty, wersje odręczne i elektroniczne. Potem eksperymentowałam z mówieniem o tym do innych osób i uczeniem ich tych umiejętności. Potem testowałam budowanie programów rozwojowych w oparciu o te techniki. Teraz już wiem, że mój twórczy potencjał wyraża się w takiej formie.

Zerknij poniżej, jak wygląda proces twórczy w moim wykonaniu. Od książki w ręku, długopisu i kartki, aż do kolorowego, ciekawego finału. Dzięki takiemu “opisaniu” książki – skorzystam na tej notatce rysunkowej w przyszłości ja, a być może także Ty. Takie przykłady mogę mnożyć, zwłaszcza w świecie biznesowym.

Co myślisz o takim wyrażaniu siebie? Czy mam szansę zmienić świat takimi sposobami chociaż w małym kawałku? A jakie są Twoje sposoby zmieniania świata?

jaka jest moja marka osobista?

jaka jest moja marka osobista?

Ostatnio rzadko można mnie spotkać na spotkaniach rozwojowych i networkingowych. Zebrałam wystarczająco dużo materiałów podczas ostatnich miesięcy pełnych szkoleń, kursów i spotkań, aby teraz odcinać z nich kupony i wdrażać je w życie.

Ale dziś zrobiłam wyjątek. To był bardzo ważny dla mnie wykład. Prowadząca jest dla mnie bliską osobą, jedną z tych fantastycznych Kobiet, które są teraz w moim życiu. No i temat jest dla mnie ważniejszy niż kiedykolwiek przedtem – bo właśnie buduję swoją osobistą markę. I w tym pełnym pośpiechu dniu, zrobiłam naprawdę wiele, aby znaleźć chwilę i pobyć ze sobą i opowieściami o własnej marce.

Gabrysia Borowczyk i jej Coaching Marki Osobistej to połączenie jakich mało. W każdym razie wystarczyło, aby w mojej głowie pozostawić ogromną burzę myśli. Najważniejsze pytania, z którymi już czuję, że będę zasypiać i spędzać najbliższe dni zapisuję poniżej:

  • Kim są moje autorytety i co z nich już w sobie mam, a co dopiero chcę odnaleźć i zbudować?
  • Co budzę w ludziach?
  • Co mówią o mnie, kiedy wychodzę z pokoju?
  • Jakich ludzi tworzę? Poprzez moje relacje, warsztaty, które prowadzę, rozmowy, które odbywam?

Być może zechcesz poszukać swoich odpowiedzi? Zachęcam Cię do tego. Gabrysia twierdzi, że marka osobista to jest to wszystko, czym jesteśmy wewnątrz nas, ale czym wpływamy na innych, czym wypełniamy nasze otoczenie. Pomyśl o tym, bo jeśli myślisz, że Twoja marka osobista to wizerunek zewnętrzny, to jesteś w błędzie. Markę osobistą tworzymy całe życie, każdym oddechem i każdym słowem, który wypowiadamy.

Dzisiaj zostawię Cię tylko z Gabrysią, pytaniami i moimi mapami myśli zrobionymi podczas wykładu. Ale już wiem, że nie pozwolę na siebie długo czekać. Mam sporo spraw, którymi chcę się z Tobą podzielić…

Gabrysia Borowczyk_marka osobista_100614_01

Gabrysia Borowczyk_marka osobista_100614_02

Gabrysia Borowczyk_marka osobista_100614_03

komunikacja wizualna w pracy trenera

komunikacja wizualna w pracy trenera

Powiedz mi, a zapomnę.
Pokaż mi, a zapamiętam.

Zaangażuj mnie, a zrozumiem.
(chińskie przysłowie)

Zanim wystartujemy – odpowiedz sobie na pytanie – co wolisz?

  • Instrukcję obsługi napisaną ciurkiem, z wykorzystaniem zdań wielokrotnie złożonych, pełną przyimków i przecinków, czy raczej
  • diagram lub schemat przedstawiający kolejne kroki procesu z dodatkiem minimalnej ilości słów?

No dobrze, a teraz jak myślisz – co woli Twój umysł?

Komunikacja wizualna nie jest przereklamowaną i rozdmuchaną koncepcją, na której kolejne firmy chcą zrobić interes. Komunikacja wizualna, to naturalny mechanizm działania naszego umysłu, który właściwie zastosowany może uatrakcyjnić nasze przekazy, a także uprościć życie. Jak? Już wyjaśniam.

Praca trenera to przede wszystkim różne formy komunikacji z innymi ludźmi – prezentowanie materiałów podczas szkolenia, notowanie na flipchartach podczas warsztatów, projektowanie materiałów dla słuchaczy, wysłanie oferty klientowi, a także projektowanie handoutów czy konspektów trenerskich. Nie oszukujmy się, jeśli jesteś trenerem, to wszystkie te sytuacje stanowią Twoją codzienność. Jeśli tak jak większość Twoich kolegów po fachu, zabierasz się do tego wszystkiego otwierając edytor tekstu lub aplikację do tworzenia prezentacji, to zdecydowanie przeczytaj ten artykuł do końca.

Jak działa nasz umysł?

Nasz umysł znacznie lepiej rozumie przekazy wizualne, ponieważ proces myślowy nie odbywa się za pośrednictwem słów, a właśnie obrazów. W praktyce oznacza to, że kiedy czytasz te słowa, to Twoje oczy przekazują do mózgu kształt liter, ale umysł przekształca je na obrazy. Weźmy dla przykładu słowo „mózg”. Co widzisz, kiedy je czytasz? Czy ciąg czterech liter M, Ó, Z, G? Czy raczej jakiś obraz, np. galaretowatej gąbki, plastikowego modelu anatomicznego, który kojarzysz z lekcji biologii z podstawówki, albo rysunku, który widziałeś ostatnio jako ilustrację jakiegoś artykułu w Internecie? Każda z opcji jest możliwa, bo każdy z nas ma swoją „mapę świata” w głowie, czyli inne skojarzenia i wiedzę na temat otaczającego świata. Ale jedno jest wspólne widzimy obrazy.

Jak wykorzystać myślenie wizualne w pracy trenera?

Jeszcze się pytasz? :) Pozwól, że wymienię kilka z dziesiątek praktycznych zastosowań, które mi przychodzą do głowy:

  • podczas warsztatów: zwrócić i utrzymać uwagę uczestników dzięki kolorowym i działającym na wyobraźnię flipchartom (tutaj nieśmiało przypominam, że mazaki występują nie tylko w czarnym kolorze, chociaż nawet z wykorzystaniem jednego koloru można stworzyć wizualne cuda);
  • w korespondencji z klientami: stworzyć szablon oferty z wykorzystaniem grafik, map myśli lub kolorów (przecież biznes nie musi być nudny!);
  • w materiałach dla uczestników: schemat zamiast suchego opisu, mapa myśli zamiast check-listy, kolory i symbole jako oznaczenia dla ważności opisywanych tematów, albo skan odręcznych rysunków dla uatrakcyjnienia handoutów.

Jeszcze Cię nie przekonałam? No dobrze, zatem obejrzyj poniżej kilka przykładów z mojego archiwum:

notatki trenerskie – podsumowanie warsztatów i wykładów w formie mapy myśli / sketchnotes:
część materiałów uzupełniających dla uczestników mojego autorskiego cyklu szkoleń:
materiał uzupełniający wykłady dla studentów UW - każda ćwiatka mapy dotyczyła innych zajęć w cyklu, całość składało się jak puzzle

materiał uzupełniający wykłady dla studentów UW – każda ćwiatka mapy dotyczyła innych zajęć w cyklu, całość składało się jak puzzle

slajdy w PowerPoint – takie tło mają zwykle moje warsztaty (minimum słów, maksimum pobudzenia wyobraźni i inspiracji):
flip stworzony podczas warsztatu:

żarówka warsztat

Co myślisz o takich zastosowaniach myślenia wizualnego, Trenerze? Czy widzisz, że takie działania mają także charakter wyróżnienia Ciebie i Twoich produktów na tle konkurencji? 

Co myślisz o takich działaniach, Uczestniku? Czy czujesz, że taka forma przekazu lub utrwalania wiedzy podczas warsztatów jest bardziej efektywna i ciekawa?

Polecam inspiracje z mojego bloga:

kurs myślenia wizualnego
nie umiem rysować
siatki wiedzy