Czego nie uczą w szkole o zarządzaniu ludźmi?

Czego nie uczą w szkole o zarządzaniu ludźmi?

Moja dusza Managerki została obudzona na nowo. Jeśli myślisz, że zarządzanie ludźmi to bułka z masłem – lepiej to przeczytaj.

skuteczny_menedzer_okladka

Skuteczny menedżer. Czego nie uczą w szkole o zarządzaniu ludźmi Marty Pawlikowskiej-Olszta to książka, którą powinien przeczytać każdy, kto zaczyna realizować się w roli managera, a także Ci, którzy robią to od tak dawna, że wydaje im się, że już nic ich nie zaskoczy. Książka będzie jak zimny prysznic dla każdego, kto chociaż przez chwilę pomyślał, że zarządzanie ludźmi jest oczywiste.

Książka ma kilka mocnych stron, a kluczową jest sama Autorka, która na co dzień zajmuje się wsparciem etycznego i efektywnego zarządzania ludźmi w Polsce (cytat za blogiem Jak zarządzać po ludzku, który bardzo polecam). Marta Pawlikowska-Olszta bardzo dobitnie i absolutnie nie w amerykańskim stylu, rozprawia się z mitami zarządzania, które znamy z powierzchownych artykułów i pseudo-poradników o niczym. Co więcej, opisuje polskie realia, gdzie działają specyficzne zasady i standardy. Pokazuje patologie systemu wynagradzania i zwalniania pracowników, rozpoczynające się już w procesie rekrutacji, a przenikające cały obszar rozwoju, oceny i motywowania pracowników. Myślę, że właśnie ta część książki zasługuje na szczególną uwagę. Bo tutaj znajdziesz informacje, które zrozumie tylko praktyk, a której nawet nie szukaj na kursach z serii “Przywództwo i zarządzanie w weekend”.

Co warto, a co się opłaca

Dziś jestem Project Managerką i zarządzam zespołami projektowymi i zespołami wolontariuszy. Przez jakiś czas pełniłam też funkcję kierownika i zarządzałam kilkuosobowym zespołem w telekomie. I naprawdę wiem (a nie tylko mi się wydaje), że to trudna i pełna odpowiedzialności praca, w której nie wystarczy zmienić stopki w mailu, aby zyskać autorytet i poważanie u podwładnych. To nie jest zajęcie dla osób mających ego większe od ich gabinetu. To zajęcie dla osób chcących służyć ludziom wykorzystując swoje silne kompetencje (specjalistyczne i przywódcze). Nie żartuję. Napisałam o służbie i nie cofnę tych słów, bo o to w tym wszystkim chodzi. O służenie innym tym, co mamy w sobie najlepszego.

Książka nie zaleje Cię lukrem i nie zasłodzi. Tutaj nie ma opisanych prostych rozwiązań. Bo Managerka to nie ta osoba, która się lansuje na szpilkach i w garsonce przed pokojem prezesa, ale osoba, która dba o swoich pracowników i o to, aby środowisko, w którym wykonują swoją pracę było dla nich jak najbardziej sprzyjające i wspierające. To także osoba, która zatrudnia i zwalnia, jeśli tego wymaga sytuacja. To ktoś, kto odróżnia mobbing od manipulacji i potrafi o tym rozmawiać z pracownikami, działem HR, czy przełożonymi. To człowiek mający silny kręgosłup i odróżniający to co warto, od tego co się opłaca.

Kilka wskazówek praktycznych, których naprawdę nie uczyli mnie w szkole zarządzania i przedsiębiorczości, a powinni:

  • Stworzenie zespołu zależy od Ciebie. Nawet jeśli dostałaś go “w spadku” po innym kierowniku, albo jeśli jest dany Ci z przydziału i nie miałaś wpływu na jego skład osobowy. W tych przypadkach nawet bardziej, niż w innych – to Ty tworzysz zespół. Swoją postawą, zachowaniami, codziennymi decyzjami.
  • Nie tłum konfliktów, a zarządzaj nimi. Jeśli stworzysz kontrakt z zespołem i uwzględnisz w nim Wasze zasady współpracy oraz cele, które chcecie osiągać, a następnie wszyscy przyjmiecie ten kontrakt do stosowania, to masz w rękach świetne narzędzie do rozwiązywania trudnych sytuacji i punkt odniesienia w przypadku konfliktu, zagrożenia, czy kłótni.
  • Delegowanie zadań może być skutecznym narzędziem rozwijania i doceniania pracowników. Jeśli właściwie określisz cel zlecenia zadania, a nie tylko zrzucisz je jak “forward manager”, to możesz pokazać taką decyzją, że pracownik dojrzał do tego, aby otrzymać bardziej odpowiedzialne zadania, że mu ufasz, że w niego wierzysz i dajesz swobodę realizacji nowych zadań. To nieraz lepsze od premii. Serio.
  • Rekrutując pracowników spośród świeżych absolwentów nie spodziewaj się “gotowego” podwładnego. Przed Tobą sporo pracy i najprawdopodobniej będziesz musiał mnóstwo czasu i energii włożyć w proces “socjalizacji” tego człowieka. System edukacji nie przygotowuje młodych ludzi do efektywnej pracy, nie daje kręgosłupa moralnego i umiejętności budowania relacji społecznych w pakiecie. Dlatego tak ważne jest to, abyś Ty posiadała te cechy, by móc je przekazać młodszemu pokoleniu wchodzącemu dopiero na rynek pracy. Masz misję.

I na zakończenie, jako małe podsumowanie roli Skutecznego Menedżera, wskazówka, której udziela Czytelnikowi Autorka w ostatnim zdaniu książki: Zachowując zdrowy rozsądek przy szukaniu równowagi między nastawieniem na zadania i ludzi, a także wyznaczając najwyższe standardy pracy i relacji w zespole, zbudujesz z czasem nie tylko swój wizerunek, lecz przede wszystkim coś, czego szuka wielu menedżerów, a znajdują nieliczni: autorytet w oczach pracowników.

Bardzo dziękuję wydawnictwu Samo Sedno za egzemplarz książki, a Autorce za wartościową refleksję.

Zaczytana PM-ka: przedsiębiorczość, przywództwo i ambitne kobiety

Zaczytana PM-ka: przedsiębiorczość, przywództwo i ambitne kobiety

Nie rozumiem ludzi, którzy myślą, że jak przeczytają 2 książki w roku, to są już nimi wypełnieni po brzegi. Zakładam, że nie należysz do tej grupy “czytelników” i szukasz czegoś ciekawego, nad czym nie stracisz czasu. No to skaczemy – oto co wpadło mi w ręce w marcu i – co najważniejsze – zatrzymało na dłużej.

Zarządzanie codziennością – Jocelyn K. Glei

zarzadzanie-codziennoscia-zaplanuj-dzien-skoncentruj-sie-i-wyostrz-swoj-tworczy-umysl-b-iext28779775Lubię esencjonalne publikacje. A zalewa mnie ostatnio ocean pustych słów i teorii odgrzewanych, jak kotlety. Ta książka jest inna. Stanowi zbiór 21 felietonów, które ukazały się na łamach serwisu 99U, który czytam od lat. Tona konkretnych i nieprzegadanych wskazówek o tym, jak działać z większym sensem, mając na względzie naszą naturę pełną sprzeczności – czyli łączącą potrzebę twórczego wyżycia się, ale i samotności, nasze tendencje do wpadania w wir wielozadaniowości albo kompulsywnych wyborów, a także marzenia związane ze świętym spokojem w świecie chaosu. Warto. Ja już kupiłam kilka egzemplarzy na prezenty dla zabieganych i wiecznie zajętych koleżanek.

Tutaj strona książki: Zarządzanie codziennością. Zaplanuj dzień, skoncentruj się i wyostrz swój twórczy umysł.

Poradnik dla ambitnych kobiet – Heather McGregor

poradnik-dla-ambitnych-kobiet-jak-zrobic-kariere-b-iext26163918Tytuł mnie totalnie nie przekonał. Nie cierpię słowa “ambicja”. Ale pracuję przede wszystkim z kobietami, więc postanowiłam sprawdzić co trafia w nasze ręce i czym się karmimy. Test wypadł nadspodziewanie pozytywnie, ponieważ poza amerykanizmami, które nijak się mają do polskich warunków, znalazłam w książce sporo ciekawostek praktycznych. Jednym z pomysłów było organizowanie cyklicznych spotkań swojej społeczności, przyjaciół i partnerów biznesowych. Czytając ten rozdział wpadłam na pomysł śniadań z moimi Klientkami, który ewoluował finalnie do cyklu warsztatów I ♥ Project Mondays (pisałam o nich ostatnio >>> I ♥ PM). W innym rozdziale z kolei znalazłam świetną charakterystykę kilku sieci kobiet i “zobaczyłam” w nich możliwości rozwojowe dla mnie. Jeśli więc chcesz dowiedzieć się o tym, jak Autorka buduje swoje biznesowe sieci relacji, które przetrwały latami i wciąż rosną, a także jak pomaga innym kobietom pokonać ich “strach przed lataniem” – zapraszam po garść inspiracji.

Tutaj strona książki: Poradnik dla ambitnych kobiet. Jak zrobić karierę

Mit przedsiębiorczości – Michael E. Gerber

mit-przedsiebiorczosci,big,209384Jeśli jesteś przedsiębiorcą, albo o tym śnisz po nocach, to jeśli tej książki nie przeczytasz – stracisz kilka lat swojego życia. Serio! To nie podręcznik pisania biznes planu, czy szukania sponsorów. To cała prawda o przedsiębiorcach, którymi statystycznie najczęściej zostają specjaliści w jakiejś dziedzinie, którym zamarzyło się być własnym szefem. Tymczasem wraz z uruchomieniem działalności biznesowej – poza byciem specjalistą w swojej tematyce – zostajesz także managerem i strategiem. A wszystkie te role mają często sprzeczne oczekiwania i potrzeby. Jeśli więc nie zaczniesz myśleć o przyszłości swojej firmy już w momencie jej startu, to możesz stracić w najlepszym wypadku czas i pieniądze, a w najgorszym zdrowie. Nie popełniaj błędów, które inni już popełnili. Przeczytaj tę książkę i wybierz – jaką rolę chcesz pełnić w firmie swoich marzeń: wizjonera, managera czy specjalisty? A jeśli żadną z nich, to zostań lepiej tam gdzie jesteś i nie porywaj się na biznes. To nie jest ścieżka dla wszystkich.

Tutaj strona książki: Mit przedsiębiorczości. Dlaczego większość małych firm upada i jak temu zaradzić

Liderki biznesu // Mistrzynie

liderki biznesumistrzynie-b-iext32046403Na zakończenie marcowego zestawienia – potężna inspiracja dla wszystkich z nas, które lubią czytać wywiady-rzeki i opowieści o kobietach, które zmieniają świat. Książka Liderki biznesu zawiera 13 historii o drodze kobiet na sam szczyt. Sporo z nich znamy z pierwszych stron magazynów o sukcesie i biznesie, ale wiele z nich będzie dla Ciebie na pewno prawdziwymi odkryciami. Ostatnio sporo tego typu publikacji wskoczyło na półki w księgarniach. Większość z nich mam w swojej biblioteczce i mogę śmiało polecić, ponieważ wszystkie spełniają tę samą funkcję – inspirują poprzez prezentowanie różnorodnych sylwetek kobiet i ich sposobów docierania tam, gdzie chcą. Inne publikacje z tej samej półki to m.in. książka Mistrzynie, którą także bardzo polecam. Poza wartościową treścią – jest przepięknie wydana i obcowanie z nią to czysta frajda.

Tutaj strony książek: Liderki biznesu. Jak zwyciężać i zmieniać świat // Mistrzynie 

A Ty jaką książkę polecisz? Jakie są Twoje typy?

Zaczytana PM-ka: esencja z życia, wdrażanie nawyków i… papugi

Zaczytana PM-ka: esencja z życia, wdrażanie nawyków i… papugi

Kolejny miesiąc tego roku przyniósł sporo inspiracji. Dziś opowiem Ci o najlepszych książkach, z którymi miałam romans w lutym. W mojej biblioteczce są książki rozwojowe, biznesowe, a także powieści. Luty był pod tym względem bardzo różnorodny…

Esencjalista – Greg McKeown

Gesencjalista_greg_mckeownreg McKeown stał się dzięki tej książce moim przewodnikiem po świecie spokoju wewnętrznego. Kiedy ktoś sprowadza tę książkę do poradnika o zarządzaniu czasem dostaję furii. Ta książka to esencja życia z sensem, świadomego, opartego na naszych najgłębszych wartościach, w którym mówimy długie tak i krótkie nie, w którym ważniejsze od bycia zajętym jest bycie spełnionym, w którym chcemy przebywać, bo tylko w nim czujemy się wolni.

Joasi, która poleciła mi tę książkę będę dziękować za to jeszcze wiele razy. Książka jest genialna. Przeczytałam ją dwa razy i wiem, że na tym nie skończę. Większość słów Autora zmusza do myślenia i wywraca mózg na lewą stronę. Im bardziej zajęte i wypełnione zadaniami życie prowadzisz – tym więcej siebie w niej znajdziesz. Jeśli czujesz się przytłoczona ilością codziennych spraw, nie wiesz jak oddzielić te pilne od naprawdę ważnych, a do tego ktoś ciągle czegoś od Ciebie chce… koniecznie sięgnij po tę książkę.

Tutaj strona książki Esencjalista.

Szczęśliwa kobieta. Rozwój, kariera, miłość – Renata Wrona

renata_wrona_szczesliwa_kobietaMiałam wielką przyjemność być jedną z pierwszych Czytelniczek książki Renaty, która prywatnie jest moją bliską Koleżanką. Platforma Kreatorka Jutra, której jestem twórczynią został patronem medialnym książki, a ja jestem z tego powodu bardzo dumna i cieszę się, że mogę wspierać tak Piękne Kobiety na drodze do realizacji ich marzeń. Moja recenzja znalazła się na okładce książki:

Jesteś zmęczona ciągłym wyścigiem z samą sobą i porównywaniem się do innych? Masz już dosyć stawiania potrzeb innych ponad swoimi własnymi? Czujesz, że potrzebujesz Przyjaciółki, która życzliwie Cię przytuli, bo sama dla siebie nie jesteś dobra? Szukasz Przewodniczki, która przypomni Ci drogę do Ciebie samej i Twojego spełnienia? Znalazłaś właściwą osobę. Renata Wrona nie tylko otoczy Cię swoim ciepłym kocem empatii, ale też wysłucha i będzie towarzyszyć Ci w budowaniu na nowo siebie i swojego szczęścia.
Renata to wyjątkowa przewodniczka. W swojej książce jest taka sama jak w życiu
ciepła, otwarta i słuchająca. Opiekuje się Czytelniczką i spokojnie, bez pośpiechu prowadzi ją przez meandry życiowych wartości i przekonań, wędruje po ścieżkach pozytywnego myślenia o sobie, aż trafią do osady finansowego i życiowego dobrostanu. To ekscytująca podróż dla pięknych kobiet. Bo wszystkie jesteśmy wyjątkowe.

Tutaj strona książki Szczęśliwa kobieta, a jej pełna recenzja będzie dostępna w magazynie Kreatorka Uskrzydla 10/2016, którego jestem Redaktor Naczelną.

 

Lepiej – Gretchen Rubin

lepiej-21-strategii-by-osiagnac-szczescieO nawykach sporo się ostatnio pisze, bo zapanowała moda na robienie wszystkiego, co dobre – rutynowo, nawykowo, automatycznie. Cieszę się, bo uważam, że warto wybrać to, co nas wzmacnia i budować na tym swoją siłę.

Gretchen Rubin podeszła do tematu nieco przewrotnie i bardzo mi się to podoba. Zainwestowała kilka lat w badanie nawyków, które sama wdrażała, a także których nie mogła za nic na świecie wpisać w swój harmonogram. Podglądała przy tym swoich bliskich i znajomych i wyszedł jej naprawdę praktyczny poradnik, który podkreśla naszą wyjątkowość i unikalność i pozwala nam spojrzeć na siebie w szerszym kontekście. Bo przez pryzmat innych ludzi i ich tendencji zachowań.

Tutaj strona książki Lepiej, a tutaj moja recenzja na platformie Kreatorka Jutra wraz z rysunkową notatką.

Papugi z placu d’Arezzo – Eric-Emmanuel Schmitt

papugi-z-placu-darezzoPonad 850 stron przepięknej opowieści o tym, jak każdy z nas inaczej rozumie miłość, pożądanie, oddanie i relację z drugim człowiekiem. Opowieść zaczyna się od tego, że pewnego dnia do wszystkich mieszkańców placu d`Arezzo zostają doręczone anonimowe listy o treści “Piszę tych kilka słów, by ci powiedzieć, że cię kocham. Ty wiesz, kto”. Kawałek kartki, a może tak namieszać…

Eric-Emmanuel Schmitt to jeden z tych pisarzy, do których wracam i wracam i wracam. Bohaterowie jego opowieści są tak bardzo podobni do nas, że czytając o ich przygodach wielokrotnie miałam złudzenie, że to fragment mojego życia…

Tutaj strona książki Papugi z placu d’Arezzo.

A jakie są Twoje najlepsze lektury minionego miesiąca?

Kreatywność na zawołanie

Kreatywność na zawołanie

Potrzebujesz ujarzmić swoje pomysły? Wpadać na nie częściej niż od przypadku do przypadku?

Kreatywnosc na zawolanieA może chcesz mieć więcej dobrych pomysłów, niż takich sobie? Tworzyć je i rozwijać każdego dnia? To przewodnik dla Ciebie, jeśli cierpisz “kreatywną czkawkę” i nie potrafisz jeszcze ujarzmić ani czasu, w którym pojawiają się najlepsze pomysły, ani sposobu zarządzania nimi. Ja odnalazłam w niej siebie. Na każdej stronie.

Książka składa się z 6 rozdziałów, a w każdym z nich znajdziesz minimum 2 narzędzia, które pomogą Ci stworzyć sprawnie działający system generowania nowych pomysłów, łączenia skojarzeń, budowania nowych koncepcji.

 

Skupienie

Taaa… w świecie rozproszonej uwagi i milionów bodźców walczących o naszą uwagę w każdej sekundzie, skupienie wydaje się luksusem. Nie musi tak jednak być.

Jak wzmocnić skupienie?

Zdefiniuj to, co jest w centrum Twoich zainteresowań i skup się tylko na tym. Albo najpierw na tym. Nie da się być efektywnym w kilku działaniach jednocześnie. O multitaskingu już pisałam i zamierzam jeszcze wrócić do tego tematu, bo to zmora większości pracowników umysłowych. Być może także Twoja. Od czego więc zacząć? Przede wszystkim określ swój nadrzędny cel i sfokusuj się na nim. Wyeliminujesz w ten sposób większość rozpraszaczy.

Stwórz swoją Wielką 3. Weź teraz karteczkę wielkości wizytówki. Może to być np. kolorowy post-it. Zapisz na niej swoje 3 tematy, nad którymi teraz pracujesz i które są najistotniejsze dla osiągnięcia Twoich głównych celów. Trudne? No to teraz się trzymaj… wszystkie działania poza tą trójką – odpuść.

Zaczęłam praktykować “Wielką 3” i uważam, że to jest genialnie proste i skuteczne narzędzie. Na wizytówce nie da się zapisać dużo słów i zawiłych określeń. Już sama mała forma sprawia, że muszę się wspiąć na wyżyny kreacji i dookreslić właściwie i esencjonalnie moje zamierzenia. A jak to zrobię – napadające mnie zewsząd decyzje czekające na podjęcie stają się tylko pikusiem, bo mam bardzo dobry filtr, przez który je przesiewam.

Relacje

Intymność w relacjach pełni niezmiernie ważną rolę. Jednak dopuszczanie do siebie innych ludzi i pozwalanie im być częścią naszego życia to nie jest proste zadanie dla każdej z nas. Nie każda z nas ma ekstrawertyczne skłonności i dzieli się sobą z każdym napotkanym człowiekiem. Nie każda z nas ma ochotę opowiadać o każdym przeżytym kwadransie w mediach społecznościowych czy smsach do przyjaciółki. Jednak dla budowania relacji to podstawa. Podobnie jest z hojnością w tych relacjach, którą Todd Henry definiuje jako oddawanie innym swoich myśli – dzielenie się spostrzeżeniami, udzielanie informacji zwrotnej, opowiadanie o swoim punkcie widzenia.

Jak budować dobre relacje?

Twórz kręgi osób, z którymi możesz wymieniać się energią i pomysłami w różnej formie i na rożne tematy. Wykorzystaj do tego celu media społecznościowe, ale nie poprzestawaj na wirtualnych kręgach społecznych. Nic nie zastąpi kontaktów oko-w-oko. Powołaj do życia swoją grupę wsparcia, składającą się z osób, którym ufasz, i wiesz, że możecie liczyć na sensowny feedback. Z osób, które są od Ciebie różne i dzieki temu możesz liczyć na różne spojrzenia i oceny tej samej sytuacji. Z osób, które są Ci życzliwe i których zdanie (nawet krytyczne) jesteś w stanie przyjąć, ponieważ wiesz, że działają w Twoim najlepszym interesie.

Energia

Czy wiesz, co chciałabyś osiągnąć lub kim chciałabyś być za 10 lat? Jakie są Twoje dalekosiężne plany lub marzenia? Znasz swoją misję? Masz poczucie, że działasz w swoim życiu świadomie i z sensem? Nie przejmuj się, jeśli nie masz swojej listy precyzyjnie określonych celów na najbliższe dziesięciolecia. Chodzi bardziej o to, że jeśli nie wiesz dokąd zmierzasz, to bardzo łatwo o stratę energii na wykonywanie bezcelowych działań, którymi realizujesz czyjeś marzenia. Nie swoje.

Lubię mieć poczucie, że każdego dnia zbliżam się o milimetr (a czasami o milę) do moich marzeń. Dzięki temu budzę w sobie poczucie sprawczości. Jeśli nigdy o tym nie myślałaś, albo masz “zaległości” w temacie, bo Twoja lista marzeń jest zakurzona albo bardzo nieaktualna, to zapraszam Cię do lektury sprytnego i bardzo kobiecego poradnika “7 kroków do realizacji marzeń“, w którym miałam okazję maczać palce i serce.

Jak dbać o swoją energię?

Eliminuj zbędne chwasty, czyli wszystkie zadania, relacje, sprawy, które odciągają Cię od ścieżki Twojego serca. Kiedy znasz plan na swoje życie (nawet bardzo mglisty i ogólny, nawet niezapisany i niemierzalny), to zdecydowanie łatwiej będzie Ci dokonywać codziennych wyborów i odcinać to, co przeszkadza.

Od początku tego roku robię w swoim życiu remanent. Ilość projektów i inicjatyw, które powołałam do życia (i które realizuję), a także tych, w których potwierdziłam swój udział (i które wspieram aktywnie lub realizuję w nich coś dla innych) jest gigantyczna. Wiele osób pyta mnie ostatnio, jak ja to robię, że to wszystko robię. Sama się czasem zastanawiam… Jednak dziś już wiem, że chcę robić mniej i z większym sensem. Dlatego odcinam, deleguję, usuwam, a czasami całkowicie zabijam pomysły. Aby nie dramatyzować – stworzyłam w swoim notesie miejsce z “Poczekalnią” dla moich pomysłów, aby nie zapomnieć o nich, ale też nie podejmować dziś żadnych działań w ich sprawie. Gorąco Ci polecam takie działanie.

Bodźce

Każdy przedsiębiorca, członek zespołu projektowego lub Kreatorka – potrzebuje wielu spośród tych informacji, które zalewają nas każdego dnia. Nie można i nie ma sensu eliminować wszystkich tych źródeł danych z naszego życia. Dlatego zamiast bezmyślnie wyłączać ich dopływ – zarządź nimi sensownie.

Jak kontrolować bodźce, które do nas docierają?

Odróżnij bodźce wyższej klasy od śmieci. Bodźce wyższej klasy to pożywienie dla Twojego umysłu i twórczej duszy. Nie wolno się ich pozbawiać, bo stracisz jeden z najważniejszych silników swojej kreatywności. Przefiltruj i wybierz to, co daje Ci porządnego kopa motywacyjnego, inspirującego albo merytorycznego. Znajdź w swoim otoczeniu te miejsca, ludzi, publikacje, które dają Ci największy zastrzyk energii i wiedzy. Resztę wyeliminuj.

Stwórz swój własny plan nauki i określ w nim – czego i do kiedy chcesz się nauczyć. Rozwijanie siebie to nie tylko czytanie nagłówków postów na Facebook, albo blogów w tematyce, która Cię kręci. To przede wszystkim celowe poznawanie nowych dziedzin nauki, języków obcych czy pozyskiwanie nowych kompetencji, tj. mała księgowość w Twojej firmie lub sposoby tworzenia stron opartych na WordPress. Nie rzucaj się na wszystkie te nowości jednocześnie. Ochłoń. Zaplanuj. Zacznij iść w ich kierunku robiąc małe, ale przemyślane kroki.

Czas

Wiele osób myli budzenie kreatywności z jakąś metaforyczną weną, która może na nas “spaść” nie wiadomo kiedy i nie wiadomo gdzie. To jeden z mitów kreatywności. Wystarczy się rozejrzeć i zapytać największych twórców literatury, filmu czy innych dziedzin – jak budzą swój twórczy potencjał. Raczej żaden z nich nie powie Ci nic o wenie. Raczej opowiedzą o stałych porach na tworzenie, swoich rytuałach, ulubionych narzędziach i miejscach, a także innych katalizatorach kreacji. Ty także możesz stworzyć swoje.

Jak użyć czasu do tworzenia?

Technika niepotrzebnego tworzenia to zaplanowanie w swoim grafiku czasu na robienie rzeczy, których nie musimy, które nie prowadzą bezpośrednio do naszych celów z Wielkiej 3, a także nie tworzą oczywistej wartości. To czas na robienie rzeczy, które Cię kręcą, o których często myślisz, które dają Ci przyjemność. Podczas tych systematycznych sesji (które mogą na początku wydawać się bezsensowną stratą czasu), Twój umysł wspina się na wyżyny i budzi do życia. Przetestuj tę technikę.

Kontrola

Jeśli wygenerujesz setki dobrych pomysłów i nawet zapiszesz je sobie, aby nie uleciały, to jeszcze nie możesz nazwać się “ogarniaczką” swoich pomysłów. Taki tytuł przyznaj sobie dopiero wtedy, kiedy stworzysz system systematycznego przeglądania swoich notatek, zapisków a także bardziej konkretnie – przeglądu projektów, które aktualnie realizujesz. Tylko zaplanowany i realnie stosowany czas na myślenie, przerwy na refleksje i podsumowania pozwolą Ci wykorzystać w pełni wszystkie opisane w książce sposoby.

Jak kontrolować swoje pomysły?

Wyczuj swój unikalny rytm działania i zaplanuj sobie efektywny i dopasowanych do Ciebie system przeglądów. Raz w tygodniu, raz w miesiącu, codziennie przed snem, a może przed każdą delegacją co wtorek… Każdy wybór będzie dobry, jeśli jesteś w stanie dotrzymać cykliczności i poświęcić ten czas tylko dla siebie. Wyłączasz wtedy telefon, komunikator i zamykasz się w swojej samotni. Otwierasz za to wszystkie notesy, w których gromadzisz pomysły, zajawki nowych projektów, a także monity tych, które już realizujesz. Warto filtrować bieżące sprawy przez zaplanowane wcześniej: miesięczne, kwartalne czy wieloletnie plany nauki i działania. Ty tu rządzisz.

Todd Henry

Todd Henry_fotoTodd Henry jest ekspertem w dziedzinie budzenia kreatywności. Jest mówcą, inspiratorem i jak sam mówi o sobie dostawcą broni w kreatywnej rewolucji”. Założył firmę Accidental Creative, która pomaga budzić i rozwijać kreatywność. Odkryłam Todda dzięki tej książce, ale to nie jedyna jego publikacja. Polecam Ci też jego bloga Todda, bloga Accidental Creative, a także genialny podcast Accidental Creative.

Która z opisanych technik jest Ci bliska? Stosujesz którąś z nich? A może masz swoje sprawdzone, którymi zechcesz się podzielić? Porozmawiajmy…

Zaczytana PM-ka: kreatywność, hakerzy i media społecznościowe

Zaczytana PM-ka: kreatywność, hakerzy i media społecznościowe

Zauważyłaś na pewno, że kocham czytać. To moja miłość i nie ma milimetra kłamstwa w stwierdzeniu, że jeśli miałabym spakować małą walizkę i wyemigrować na bezludną wyspę, to pierwsze, co bym do niej schowała, to byłby Kindle załadowany książkami po brzegi. Oczywiście, gdybym miała większą walizkę, albo kontener, to spakowałabym całą biblioteczkę, bo ubóstwiam zapach książek papierowych. Taki fetysz. Ale do rzeczy. Otwieram nowy cykl na blogu. Będę opisywać Ci co miesiąc kilka wybranych książek, które przeczytałam w poprzednim miesiącu i które zrobiły na mnie największe wrażenie.

Kreatywność na zawołanie – Todd Henry

Kreatywnosc na zawolaniePotrzebujesz ujarzmić swoje pomysły? Chciałabyś wpadać na nie częściej niż od przypadku do przypadku? No to witaj w klubie! Mam doskonałą wiadomość – odkryłam dla nas genialną książkę, którą musisz przeczytać. Bo każda kreatywna dusza cierpi czasami na syndrom wypalenia, pustki albo próżni w głowie. Równie często zdarzają się jednak stany zgoła przeciwne – pobudzenie, nadproduktywność albo jak ja to nazywam “czkawka kreatywna”.

Todd Henry w swojej książce o wywoływaniu twórczych stanów na zawołanie przychodzi z pomocą tym z nas, którym płaci się za generowanie pomysłów. I nie mówię tutaj o projektantach z agencji kreatywnych, ale o każdym człowieku, który pracuje umysłowo i buduje na co dzień koncepcje lub prowadzi projekty. Ja odnalazłam w niej siebie. Na każdej stronie.

Książka nie zrobi nic za Ciebie. Ale pozwoli Ci się przejrzeć w lustrze i nabrać dystansu do przekonań na temat “weny twórczej”. Idealnie sprawdzi się w pracy managerów, liderów, projektantów, specjalistów każdej dziedziny.

Tutaj znajdziesz książkę Kreatywność na zawołanie, a tutaj moją recenzję wraz z boską sketchnotką.

Na skróty. Jak hakerzy, wynalazcy i gwiazdy sięgają po sukces – Shane Snow

na-skroty-jak-hakerzy-wynalazcy-i-gwiazdy-siegaja-po-sukces-b-iext30140821Są takie schematy, które mogą Ci zapewnić mistrzostwo. Nie żartuję. Mówię o osiąganiu szczytów, a nie średnich półek. Mówię o ambitnych i rewolucyjnych wyczynach. Mówię o rekordach, o których być może śnisz. Mówię o Twoich marzeniach, które możesz dosięgnąć szybciej.

Shane Snow zabierze Cię na wycieczkę po 9 technikach, które pozwolą Ci ominąć wydeptane ścieżki, którymi podążają inni. Pokaże drogi na skróty, sprytne, ale nie nielegalne i nieuczciwe. Poprowadzi Cię po tunelach, których nie widać gołym okiem, bo nie uczą o nich w szkołach. Znają je tylko mistrzowie.

Książka jest raczej inspiracją i przewodnikiem, niż poradnikiem, więc nie znajdziesz tutaj gotowców, ale za to dziesiątki przykładów ludzi, którzy żyją wśród nas i którzy wyszli poza schematyczne myślenie. Pozycja idealna dla trenerów biznesu, project managerów, liderów.

Tutaj znajdziesz książkę Na skróty, a tutaj stronę z moją rysunkową recenzją.

Jak Cię widzą, tak Cię piszą. Sztuka autopromocji w mediach społecznościowych – Guy Kawasaki, Peg Fitzpatrick

jak-cie-widza-tak-cie-pisza-sztuka-autopromocji-w-mediach-spolecznosciowych-b-iext30140806Lubię książki nie przegadane i esensjonalne. Tę przeczytałam w 2 godziny, ale pracuję z nią już drugi tydzień. Prezentuje bardzo ciekawe podejście do obecności w mediach społecznościowych i pokazywanie w nich swoich silnych stron. Momentami rewolucyjne stwierdzenia, które kłóciły się z moimi założeniami. Jednak testuję je od kilkunastu dni i widzę tylko pozytywne reakcje. Jeśli gubisz się w oceanie możliwości i zmiennych algorytmów wyszukiwarek i portali społecznych, to masz przed sobą właściwych przewodników.

Guy i Peg to biznesowa para, która ma na koncie osiągniecia liczone w setkach tysięcy… udostępnień, polubień, folllowersów, obserwatorów i czytelników. Dobry content nie obroni się sam. Tłumy nie wejdą na Twojego genialnego bloga, czy profil na LinkedIn, jeśli nie zaplanujesz swojej kampanii komunikacyjnej i nie zaprosisz na niego właściwych ludzi we właściwy sposób.

Książka wypełniona praktycznymi przykładami i… samozachwytami nad Guyem Kawasakim. Jeśli nie przeszkodzi Ci to w lekturze, to myślę, że sporo z niej wyciągniesz. Bo od niego warto się uczyć. Takich jak on jest w social media niewielu. Bo na szczycie nie ma tłumu.

Tutaj strona książki Jak Cię widzą, tak Cię piszą.

Jutro zaczyna się dziś, czyli jak zaprojektować swoją wymarzoną przyszłość – Edyta Walęciak-Skórka

jutro-zaczyna-sie-dzis-czyli-jak-zaprojektowac-swoja-wymarzona-przyszlosc-b-iext30439155Moc takich książek drzemie w ich Autorkach. Przeżywamy właśnie zalew książek z półki motywacyjnych poradników dla kobiet. Sama działam w tej branży, więc wiem co mówię. W ostatnich miesiącach wiele kobiet postanowiło wydać własną książkę opartą na doświadczenaich i praktyce (terapeutycznej, trenerskiej, coachingowej). Wartość książki należy więc mierzyć nie tylko przez pryzmat kilkuset stron papieru, ale całokształtu działań i wartości osoby, która za nią stoi.

Polki są wciąż niepewne swoich mocy i siły wpływu na innych ludzi. Nie każda z nas urodziła się liderką, ale każda z nas jest Kreatorką Jutra. Takie idee szerzę w ramach mojego autorskiego projektu dla kobiet świadomie projektujących swoją przyszłość. I takie same postulaty szerzy Edyta Walęciak-Skórka, która pomogła wielu kobietom w ramach Akademii Projektantek Przyszłości. Bardzo kibicuję zarówno Autorce, jak i Członkiniom społeczności Projektantek. A książkę polecam każdej kobiecie na początku swojej drogi zmian. Każdej, która niepewna siebie i swoich marzeń – pragnie być szczęśliwa.

Tutaj strona książki Jutro zaczyna się dziś, a także stronę  Akademii Projektantek Przyszłości.

A Ty, jakie książki pochłonęłaś w styczniu i chciałabyś nam polecić?

jak technologia zmienia umysł?

jak technologia zmienia umysł?

Jesteśmy rewolucjonistkami

Czy wiesz, że możemy śmiało powiedzieć, że jesteśmy uczestniczkami rewolucji? Wraz z komputerami i Internetem uruchomił się niesamowity strumień zmian obejmujący cały świat. Powstała nowa siła społeczna, której oddziaływanie na nas jest wręcz ogromne. Siła ta jest bardzo silna, szybka i całkowicie inna od wszystkiego, co ludzkość do tej pory wymyśliła.

Nowe technologie wpływają na całe nasze współczesne życie, w tym na:

  • Poczucie czasu – odczuwamy go zupełnie inaczej niż nasi przodkowie kilkadziesiąt lat temu, a wiele zdarzeń i spraw, które się nam przytrafiają odbieramy jako nietrwałe i szybko przemijalne.
  • Tempo życia – nasi dziadkowie, którzy patrzą na pokolenie dzisiejszych 20- i 30-latków nie wierzą własnym oczom, wszystko niesamowicie przyspieszyło, żyjemy szybko, jemy szybko, pracujemy jeszcze szybciej. Sposób życia w stylu “slow life” jest odbierany w wielu kręgach jako luksus.
  • Sposób, w jaki czujemy się w otaczającym nas świecie – a więc zmiany w sposobie porozumiewania się z ludźmi, przenikanie idei i kultur, konieczności przyswajania i zarządzania ogromem informacji bombardujących nas w każdej sekundzie życia,
  • Sposób, w jaki pracujemy – zastąpienie pracy fizycznej – umysłową, automatyka przemysłu i e-handel, branże oparte na technologiach informacyjnych i usługach, nowe przemysły kreatywne, tj. design czy reklama.

Zmieniło się wszystko

Dlaczego więc nasz system edukacji siedzi wciąż obiema nogami w latach 50-tych XX wieku?

Dlaczego kształcimy młodych ludzi tak, jakby jedyną zbadaną inteligencją, była ta określana jako IQ (analityczna, matematyczna, logiczna)? Przecież już od wielu lat mamy świadomość, że człowiek nie ma tylko jednej inteligencji (sprawdź inteligencje wielorakie).

Dlaczego pomimo iż wiemy, że najbardziej plastyczny jest umysł dziecka – wciąż ograniczamy naszym dzieciom ich twórczy potencjał już w początkowych latach życia? Wysyłamy dzieci na obowiązkowe zajęcia, uczymy rozwiązywać testy wielokrotnego wyboru, zamiast obserwować i pomagać rozwijać ich naturalne mocne strony.

Oblicza umysłu

Książka Kena Robinsona, o której pisałam ostatnio w artykule 3 kroki do bycia twórczym jest naszpikowana mnóstwem inspiracji i wspaniałych wniosków z badań z zakresu biologii, neurologii, nauk psychologicznych i wielu innych. Jej pierwsze wydanie miało miejsce w 1999 roku, co wydaje się erą dinozaurów w kontekście wszystkich zmian technologicznych, które miały miejsce później. Jednak książka nie straciła, według mnie, nic na swojej aktualności. Fakty, które opisuje Robinson są wciąż niezwykle istotne dla dzisiejszego człowieka. Czuję, że powinni ją przeczytać WSZYSCY rodzice, nauczyciele, trenerzy, wykładowcy i inni specjaliści pracujący na co dzień w branży edukacyjnej i szkoleniowej, a także osoby nie mające z tym nic wspólnego, ale wychowujący dzieci.

Poniżej moje notatki z książki.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Jeśli nie masz dziś czasu na lekturę ponad 300 stron książki, to przynajmniej poświęć kwadrans i posłuchaj legendarnego już wystąpienia Kena Robinsona na TED.

Jaki mały element swojego życia możesz zmienić już dziś, żeby zainicjować twórcze zmiany w swoim najbliższym otoczeniu?