Czasami mi się chce, a czasami nie chce. I to jest ok. Ale co w sytuacji, w której chciałabym, aby mi się chciało, a jednak nie umiem tego stanu ot tak zmienić? Oto 5 adwokatów ciemnej strony mocy. Poznajmy ich bliżej.

Perfekcjonista

Perfekcjonista mieszka w zasadzie w każdej z nas. Jego głównym zadaniem jest dopieszczanie każdego Twojego pomysłu do granic rozsądku. No bo przecież nie można pokazać światu czegoś “dobrego”, mysi być “lepsze”. Kiedy już się narobisz jak norka, to wtedy stwierdza, że to może być “jeszcze lepsze”. I tak w nieskończoność. Głos Perfekcjonisty w Twojej głowie rzadko kiedy się ucisza. A to wyzwala w Tobie nieustanną potrzebę dopracowywania każdego szczegółu. On jednak prawie nigdy nie jest zadowolony z wyniku. No ale przecież nie możesz się wygłupić i wyjść na niekompetentną nowicjuszkę?!

Jak oswoić Perfekcjonistę? Określić dokładnie co oznacza “lepiej” i się tego trzymać, a także zaakceptować, że “wystarczająco dobre” jest lepsze od nigdy-nie-zakończonego. Kiedy chcesz stworzyć świetną prezentację to określ po czym poznasz, że będzie wystarczająco dobra i skończ nad nią pracę kiedy już taka będzie.

Ochroniarz 

Ochroniarz chroni Cię przed wszystkim, co może się zdarzyć. Wszystkim. Nawet czymś wspaniałym i dobrym. Chce zapobiec jakimkolwiek zmianom, bo zwykle nie można przewidzieć w 100% ich efektów. Budzi się, gdy zbliżasz się do granicy strefy komfortu oraz zawsze kiedy przekraczasz swoje granice “znanego” i “bezpiecznego”. Nie cierpi kiedy podważasz schematy myślowe i założenia, na których opiera się Twój świat. Zadawanie pytań irytuje go i drażni.

Jak oswoić Ochroniarza? Zadawać sobie pytania “przed czym mnie chroni tym razem?”, a jeśli odpowiedzi nie krążą wokół tematów utraty życia i zdrowia – robić swoje. Kontynuuj działanie mimo jego głosu. Tylko głupiec niczego się nie boi, ale można działać odczuwając strach.

Bezpiecznik 

Bezpiecznik nieustannie gromadzi dane i zbiera cudze opinie. Inspiruje się tym, co mówią inni, poszukuje, zgłębia, doktoryzuje się w każdym temacie. Następnie tworzy setki planów i konspiruje w izolacji. Niestety działanie, które kończy się tylko na papierze, albo w Twojej głowie nie doprowadzi Cię do żadnego rezultatu, dlatego jego działania zabezpieczające przed porażką mogą okazać się całkowicie sabotujące. Dopracowywanie każdego planu bez końca tylko dlatego, abyś nie popełniła błędu, to marny argument. Błędy trzeba popełniać, bo tylko na nich nauczysz się czegoś o świecie.

Jak oswoić Bezpiecznika? Przygotuj plan, ale pamiętaj, aby był zwięzły i elastyczny. Przeanalizuj także swoje aktualne zasoby, którymi dysponujesz i których możesz użyć w sytuacji zagrożenia planu. Nie trać jednak na to zbyt dużo energii. Planowanie jest ważne, ale najważniejsze jest sprawne korzystanie z zasobów, które masz, aby zareagować na niespodzianki, kiedy one nadejdą. Nie przygotowuj się miesiącami na wszystkie ewentualności, które najprawdopodobniej nigdy nie przyjdą.

Sceptyk 

Sceptyk jest Twoim głosem zwątpienia i niedowiarkiem. Sprawia, że nie doceniasz swoich możliwości i potencjału. Dla niego wciąż jesteś niewystarczająco dobra i niewystarczająco gotowa. Marzy o tym, abyś przestała marzyć o czymś, co może się wydarzyć i abyś nie podejmowała w związku z tym zbytecznych wyzwań. Dobrze jest jak jest, a nawet jeśli teraz nie jest świetnie, to i tak w przyszłości może być gorzej. Po co więc cokolwiek zmieniać. Najgorsze jest to, że obniżasz przy nim swoją samoocenę i nie dostrzegasz możliwości, które wyskakują Ci przed nosem.

Jak oswoić Sceptyka? Kiedy słyszysz jego głos, sprawdź na ile zagrożenie, które widzi jest realne i prawdopodobne. Najprawdopodobniej wyolbrzymia problem. Jeśli ma rację (rzadko, ale niech mu będzie), to stwórz Plan B i kontynuuj rozpoczęte działanie.

Ferwor

Ferwor to pozytywny wariat i wielki entuzjasta zapalający się do prawie każdego pomysłu. Rusza na oślep i chce robić wszystko na raz. Nie chce, aby ominęło Cię coś fantastycznego. Interesuje się wieloma rzeczami na raz. Uczestniczy w wielu kursach i szkoleniach, bo ciekawi go świat i nowe pomysły. Szuka wciąż czegoś nowego, nudzi go to, co już ma, bo przecież za rogiem czekają niespodzianki i może któraś z nich pobije na głowę to, co zdobyłaś do tej pory. Niestety działanie na kilku frontach jednocześnie sprawia, że jesteś też rozproszona i zniecierpliwiona. Zaczynasz i nie kończysz. Nie masz poczucia sprawczości, bo wiele spraw wymyka Ci się z rąk.

Jak oswoić Ferwor? Spisać lub narysować wszystko, co chodzi Ci po głowie (nazywam to myślodsiewnią), a następnie wybrać z tego wszystkiego jedną rzecz, którą najbardziej chcesz się zająć w tej chwili. Na kolejne zadania przyjdzie czas, jak nacieszysz się tą jedną aktywnością. Entuzjazm nie zdąży opaść, jeśli będziesz robiła myślodsiewnię co kilka dni i uspokajała swoje wewnętrzne dziecko, że na wszystko przyjdzie czas, ale w kolejności.

Najważniejszy morał z tej opowieści jest taki, że wszyscy ci adwokaci ciemnej strony mocy chcą zrobić nam dobrze, osłonić nas, schować przed niepotrzebnym stresem, zapobiec temu, żebyśmy wystawiły się na publiczny osąd, albo krytykę. Niestety chowając się i wiecznie analizując możliwe ryzyka nigdy nie sięgniemy gwiazd! Dlatego dziś zachęcam Cię do tego, abyś (podobnie jak bohaterowie jednej z moich ulubionych bajek W głowie się nie mieści, którzy towarzyszyli nam w tym artykule) zaakceptowała, że wszystkie te elementy są częścią nas i nie walcz z nimi. Bo walczyłabyś z samą sobą, a na to szkoda życia.

Który z nich jest Twoim najsilniejszym adwokatem? A z którym sobie najlepiej radzisz? A może masz jeszcze jakichś innych znajomych?

Fajny artykuł? Podziel się >>>

shares