Już jutro spędzę ze sobą więcej czasu, niż w ciągu ostatnich kilku tygodni. Brzmi dziwnie, ale to prawda. W październiku większość przestrzeni w moim mózgu zajęły sprawy zawodowe – organizacja konferencji, warsztaty, wykłady. Sama ze sobą rozmawiałam rzadko. Bo skupiłam się na świecie zewnętrznym. Czasami jest taki czas. Nie demonizuję tego. Po prostu teraz czuję, że chcę wrócić do siebie.

Jutro jadę do Szczecina i spędzę w weekend ponad 12 godzin w podróży. Mam spakowaną książkę i Kindla, ale przede wszystkim notes na pomysły. Bo zamierzam opracować plan działań na ostatnie tygodnie tego roku. Strasznie się na to cieszę. Bo noszę w sobie dwa nowe programy on-line (7-dniowy workshop i 3-tygodniowy kurs) i czuję, że chcę je wreszcie ożywić… Mocy przybywaj!

Fajny artykuł? Podziel się >>>

shares