Dziś poznałam wspaniałą osobę. Dzięki kilku cudownym mikro-sytuacjom, które zbiegły się w czasie i nastąpiły jedna po drugiej, dziś wypiłam dłuuuuugą kawę z Anią. I to na pewno nie jest znajomość na jeden wieczór :) To kolejna kobieta, która pracuje na etacie i realizuje się tam, ale czuje, że na etacie świat się nie kończy i szuka, bada, eksperymentuje. Poznałam swoją bratnią duszę. Czuję się jakbym wróciła z randki i pewnie dziś długo nie zasnę.

Fajny artykuł? Podziel się >>>

shares