Kiedy człowiek staje się na tyle interesujący, że inni są w stanie zapłacić, żeby móc skorzystać z jego umiejętności i wiedzy? Przeszłam wyboistą drogę, żeby móc opowiedzieć Ci o tym dzisiaj i abyś mógł nie popełnić moich błędów.

Zaczęło się w grudniu. Moje ciepłe gniazdko, które sobie wymościłam zaczęło mnie ograniczać. Blog, książki, nowa praca, a także pojawianie się w roli gościa na różnych wydarzeniach małych i dużych. To wszystko ukształtowało mnie i pozwoliło dojść do miejsca, w którym jestem. Co więcej, jestem dumna z tych osiągnięć, potrafię to powiedzieć na głos. Jednak kiedy stoisz w miejscu, to się cofasz. Ty też nie cierpisz tego uczucia?

budowanie własnej marki

Dojrzałam do tego, żeby zacząć budować własną markę, a nie chować się za tytułami swoich książek, nazwą bloga, czy projektami „które dumnie wspieram”. Teraz znajdziesz mnie przede wszystkim tutaj, na tej platformie. Na mojej osobistej, autorskiej, eksperckiej i trenerskiej platformie*. To tutaj będę się z Tobą wymieniać energią i myślami, a także dostarczać Ci nowe produkty.

moje produkty?

Tak, produkty. Do tego także musiałam dojrzeć. Wiele miesięcy zajęło mi uświadomienie sobie, że na pasji można zarabiać, ale tylko w jeden sposób – kiedy wycenię tę pracę i ktoś mi za nią zapłaci. Proste, prawda? Do tej pory na lewo i prawo rozdawałam moje umiejętności, dzieliłam się wszystkim, czego zdążyłam się nauczyć, albo odkryć. I nie ma w tym nic złego, gdyby nie to, że obudziłam się pewnego grudniowego dnia i zrozumiałam, że mój kalendarz jest pełny nie moich zadań. Niby moich, bo je przyjęłam do realizacji. Ale realizując je nie zbliżę się nawet o włos do moich własnych celów, więc czy na pewno są moje?

kiedy można wyjść do klienta

Odpowiedz sobie szczerze na poniższe pytania:

  • czy masz prawdziwą wiedzę z jakiegoś tematu, którą wciąż aktualizujesz, dużo o nim czytasz, szukasz informacji z tej dziedziny?
  • czy masz praktyczne umiejętności, których wykorzystywanie sprawia Ci radość i nie szkoda Ci czasu na rozwijanie ich?
  • czy znasz ludzi, którzy nie wiedzą tego, co Ty, a taka wiedza jest im potrzebna do realizacji ich celów?
  • czy znasz ludzi, którzy nie potrafią tego, co Ty, albo nie lubią tego robić, albo nie chce im się, mimo iż powinni albo by chcieli?
  • czy miałeś już okazję wykorzystać tę wiedzę i/lub umiejętności, aby komuś w czymś pomóc i on był zadowolony z Twojej pomocy?

Jeśli Twoja odpowiedź na powyższe pytania brzmi TAK, czyli czujesz, podobnie jak ja, że masz fundamenty (wiedza, doświadczenie, czy wręcz zadowoleni klienci, publikacje i czy nagrody za osiągnięcia), to jesteś we właściwym momencie swojego życia, w którym możesz śmiało pomyśleć nad wyceną swojego czasu poświęcanego innym.

Ja to zrobiłam. Czuję się gotowa na zaproponowaniu klientom unikalnej wartości. I zarabianie na tym.

no więc jestem produktem

Wciąż będę budować społeczność wokół tematów, które mnie kręcą i na których się znam, bo wiem, że to jest dla Ciebie dużą wartością (skąd to wiem? stąd – Czytelnicy i Przyjaciele przemówili…), a dla mnie radością i nieustającym rozwojem. Będę się dzielić swoją wiedzą i dawać różne darmowe materiały. Ale będę także świadczyć płatne usługi tym, którzy zapłacą za mój czas i pełne zaangażowanie w ich projekt. Myślę, że to uczciwe zasady. W taki sposób pomogę dwóm stronom zbliżyć się do celu – klientowi i sobie samej. Win-win.

A Ty jesteś już produktem? Jeśli tak, to jaki jest najbliższy krok, który wykonasz, aby wyjść na rynek? A jeśli jeszcze nie jesteś, to jaki jest najbliższy krok, który wykonasz, by się nim stać? :-)

Fajny artykuł? Podziel się >>>

shares