Jeśli jesteś czytelnikiem mojego bloga od jakiegoś czasu, to na pewno zauważyłeś, że dużo czytam. Na blogu często pojawiają się moje recenzje. Poza tym, niektóre artykuły są inspirowane książkami, o czym nie piszę wprost, ale tak właśnie jest. Dziś postanowiłam opowiedzieć Wam dlaczego czytam dużo książek. Co mi to daje i dlaczego nie umiem bez tego żyć.

Lubię pobudzanie wyobraźni.

Kiedy autor mnie czymś zaskoczy. Kiedy opowie o czymś, czego nie wiedziałam, albo co mi się nawet nigdy nie śniło. Świetnie się do tego nadają książki takie jak proza Jonathana Carrolla – opowieści na pograniczu rzeczywistości i fantastyki. W styczniu postanowiłam, że przeczytam w ciągu tego roku wszystkie jego książki, które wydał w Polsce. Niektóre drugi raz, niektóre po raz pierwszy. No i zostały mi tylko 3 książki do kompletu. Na szczęście przede mną jeszcze cały kwartał :)

Cudowna była też proza Johna Twelve Hawksa – trylogia Czwarty wymiar – o odwiecznej walce dobra i zła i wpływie nowoczesnych technologii na codzienne życie ludzi w dzisiejszym świecie. Naprawdę wciągająca opowieść o trudnej wolności w świecie kontrolowaną przez “rozległą sieć”. Do tego momenty, żywcem wyjęte ze snu – światy równoległe, wyjątkowe moce, niedostępne zwykłym ludziom. Magia. 

Lubię zapach książek.

Zwłaszcza tych nowiutkich, prosto spod prasy drukarskiej. Zamówionych z wydawnictwa świeżutko po ich premierze, kiedy jeszcze nie “wystygły” na magazynowej półce. Sztywne i z delikatnie sklejonymi stronami, których nikt przede mną jeszcze nie wertował. Taki mój fetysz…

Nie czytam na czas, ani na wyścigi, ale po prostu bardzo lubię obcowanie z książkami. W moim mieszkaniu książki zajmują bardzo ważne miejsce. Są w wielu przestrzeniach – w salonie, na półkach w sypialni, na szafce nocnej… Lubię kiedy są obok, lubię mieć je na oku. Jeśli bym się przeprowadzała, to zdecydowanie zaaranżowanie dla nich miejsca byłoby jednym z ważniejszych zadań w planie działania.

Lubię dużo wiedzieć.

No i docieramy do sedna dzisiejszego wpisu. Głównym powodem, dla którego czytam aż tyle książek z różnych dziedzin jest po prostu to, że lubię dużo wiedzieć.

Czytam dużo. Czasami nawet 2-3 książki w tygodniu. Najbardziej lubię poradniki biznesowe, książki o zarządzaniu, kreatywności, nowych mediach, zarządzaniu projektami, psychologiczne. Ale także powieści – o ludziach znajdujących się w różnych miejscach swojego życia, czasami metafizyczne, czasami science-fiction. Czytam różnorodne pozycje, które akurat w danym momencie są mi bliskie.

Lubię się rozwijać, a czytanie pomaga mi w tym skuteczniej, niż cokolwiek innego. Lubię uczyć się przebywając z ludźmi – na warsztatach, kursach, czy po prostu wymieniając spostrzeżenia i pomysły. Jednak dużo więcej we mnie introwertyczki. Uwielbiam zatapiać się samotnie w lekturze i niespiesznie robić swoje notatki na marginesie, albo w notesie. Lubię pisać o książkach, lubię je przerabiać na wizualizacje, lubię o nich myśleć, a potem opowiadać o nich. W ten sposób uczę się i przyswajam wiedzę w nich zawartą.

Dzielę informacje na partie, organizuję ją “po swojemu” i rysuję słowem lub obrazem. Potem lubię do tych moich map myśli czy mazajów wracać i chłonąć je. Przypominać sobie, cieszyć się z tego, ile pamiętam, ile już wiem.

Cierpię na permanentny głód wiedzy. Czy to jednostka chorobowa? Nie wiem, ale wiem, że nie czyni w moim życiu spustoszenia, wręcz przeciwnie – rozkwitam dzięki temu. Dzięki czytaniu, łatwiej przychodzi mi łączenie faktów, wyciąganie wniosków. Nawet kiedy słyszę o czymś po raz pierwszy – trafniej, niż kiedyś kategoryzuję ten temat, wiem gdzie szukać kolejnych informacji o nim (jeśli jest tego warty oczywiście). Sprawniej redaguję swoje publikacje, mam większy zasób słów. Znam więcej synonimów (a to mega istotne w pisaniu!). Nie napisałabym w ciągu kilkunastu miesięcy dwóch książek, gdyby pisanie i czytanie przychodziło mi z trudem. Dlatego cieszę się, że jest inaczej.

Czy Ty też czytasz książki? Mam nadzieję, że należysz do tej mniejszości Polaków, która widzi w nich ogromną wartość i dzieli się nią z innymi. Wszyscy wąchający książki, mole książkowe, a także pasjonaci czytelnictwa – łączmy się! :-) 

 

Fajny artykuł? Podziel się >>>

shares