Pokażę Ci jak tworzę mapy myśli w praktyce. Coraz więcej osób pyta mnie, od czego najlepiej rozpocząć swoją przygodę z mind mappingiem. Zatem odpowiadam (i podpowiadam)… najlepiej zacząć od stworzenia mapy myśli z książki.

Najbezpieczniejszym sposobem na start jest stworzenie mapy z jakiegoś tekstu, a najlepiej książki (podręcznika albo poradnika). Dlaczego tak?

  • książki mają najczęściej spis treści i taki układ rozdziałów, który można śmiało zastosować jako nazwy głównych gałęzi naszej mapy.
  • odchodzi nam cały etap planowania przestrzeni, ponieważ autor już zrobił tę pracę za nas – tworząc strukturę rozdziałów.
  • do tekstu można wielokrotnie wracać i uzupełniać mapę bez obaw, że coś pominiemy.
  • możemy na spokojnie dokonywać selekcji informacji, które chcemy sobie zanotować.

Jestem akurat świeżo po lekturze Twoja e-platforma. Jak się wybić w świecie pełnym zgiełku, której autorem jest Michael Hyatt (Onepress). Genialna lektura dla tych, którzy prowadzą własnego bloga, albo prowadzą działalność biznesową i dla których niezwykle ważny jest ich wizerunek w internecie. Autor na ponad trzystu stronach dzieli się wnioskami zebranymi podczas kilkunastu lat swoich doświadczeń w tworzeniu platform internetowych, a także efektywnemu łączeniu ich z mediami społecznościowymi.

Czytanie tej książki było dla mnie przyjemnością i męką zarazem :) Przyjemnością, ponieważ Michael Hyatt pisze w sposób konkretny, stosuje wiele list i przykładów. W bardzo przemyślany sposób organizuje treść książki. Zawartość merytoryczna była dla mnie niezwykle wartościowa. A męką dlatego, że znalazłam w niej wiele tematów, których jak dotąd nigdy nie przemyślałam, bo nawet nie miałam pojęcia, że są istotne. To nie była lekka lektura. Zrobiłam kilka stron notatek podczas czytania i zaznaczyłam dziesiątki miejsc w książce, do których chcę wrócić i które chcę przepracować. Naprawdę czułam się bardzo zmęczona czytając, bo w zasadzie na każdej stronie znajdowałam jakąś informację wartą zatrzymania się na dłużej lub dokonania natychmiastowych zmian na mojej własnej platformie.

Nie ukrywam, że lektura zbiegła się w czasie z powstaniem mojej strony internetowej, na której tworzę bloga i którą łączę z mediami społecznościowymi (www.katarzynazbikowska.pl). Dlatego większość informacji od eksperta tej dziedziny była dla mnie na wagę złota. Sporo czytam, naprawdę. Czasami dochodzę do kilkunastu książek w miesiącu. Niektórzy autorzy piszą tak, że sami nie wiedzą, co chcą przekazać czytelnikowi. Każą mi się domyślać o co im chodziło. Nie lubię tego. Michael Hyatt pisze inaczej – dokonał bardzo ostrej selekcji materiału, który znalazł się finalnie w książce, pogrupował go, skrócił do minimum treści i zamknął w jednej publikacji. Ja to kupuję. I Tobie także polecam, jeśli szukasz praktycznych informacji o budowaniu swojej e-platformy.

Postanowiłam na przykładzie tej książki opowiedzieć Ci jak robię mapy myśli w praktyce.

Popatrz teraz na poniższe ilustracje – każda stanowi oddzielny etap pracy nad mapą myśli.

E-platforma_01_draft

Mapa nr 1 – w centrum kartki narysowałam symbol książki i wpisałam na jej okładce tytuł i autora. Nie musisz robić tak samo, ale taki prosty rysunek pozwala potem po jednym spojrzeniu na mapę stwierdzić czego ta mapa dotyczy. Dorysowałam także 5 głównych gałęzi, które stanowią tematy główne rozdziałów publikacji. Można oczywiście stworzyć inne gałęzie główne, ale aurat w przypadku tej książki – rozdziały były świetnie poukładane i stanowiły da mnie logiczną całość. Czasami zdarza się, że książka ma chaotyczne tematy rozdziałów, albo np. interesuje mnie tylko połowa z nich. W takim przypadku nie robię mapy z całej książki, a jedynie z interesującej mnie części.

E-platforma_02_rysunek

Mapa nr 2 – następnie dodałam treść do głównych galęzi. Na mapie pojawiły się podgałęzie, obrazki i symbole. To wszystkie informacje, które wyłowiłam z lektury i o których chciałabym pamiętać. Dokonałam pewnego świadomego wyboru treści, które znajdą się na mojej mapie. Dlaczego to zrobiłam?

  1. moja mapa miała zająć jedną stronę A4 w kołonotatniku, a nie kartkę z flipcharta.
  2. moja mapa ma mi służyć jako materiał pomocniczy w odświeżaniu / przypominaniu sobie informacji, które znalazłam w książce. Nie miałam w planach przepisania całej książki na mapę, a jedynie jej wybrane części.
  3. moja mapa jest wyrazem mojego zaufania do mojego umysłu. Korzystam ze słów-kluczy i obrazów-kluczy które otwierają różne szufladki w mojej pamięci. Nie potrzebuję nauczyć się książki na pamięć, a jedynie potrafić szybko i sprawnie wrócić do najważniejszych informacji, które są dla mnie istotne.

E-platforma_03_mapa

Mapa nr 3 – dodałam kolory, ramki i wyróżnienia. Czy wiesz do czego służą takie zabiegi?

  1. korzystanie z kolorów i wyróżnień służy mi do wyostrzania niektórych elementów, na które powinnam zwrócić uwagę, kiedy wrócę do mapy.
  2. kolory i rysunki sprawiają, że mapa jest dla mnie bardziej atrakcyjna i chętniej do niej wracam.
  3. ramki i wykrzynkiki czy klamerki pozwalają mi grupować informacje i odróżniać poszczególne grupy od siebie. Dla mojego wzroku – taki układ treści i kolorów jest bardziej intuicyjny i przyswajalny.

Jak Ci się podoba efekt końcowy mojej pracy? Czy czujesz, że dzięki powyższej instrukcji i przykładom lepiej rozumiesz sens mind mappingu? Czy masz ochotę spróbować tego samego z jakąś książką? Podziel się w komentarzach produktami swojej pracy.

Fajny artykuł? Podziel się >>>

shares