http://flic.kr/p/63bxyg

Ile razy słyszałeś o tym, że słowa stanowią tylko 7% naszej codziennej komunikacji? 

Joseph Goebbels powiedział kiedyś, że kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą i w tym przypadku niestety muszę przyznać mu rację. Do znudzenia powielane stwierdzenie tak silnie zakorzeniło się w naszej świadomości, że bardzo trudno będzie je z niej wyrzucić. Mam jednak nadzieję, że uda mi się chociaż trochę zmienić Wasze spojrzenie na ten absurdalny mit.

W latach 60-tych XX wieku, prof. Albert Mehrabian – badacz i pasjonat komunikacji niewerbalnej, opublikował wyniki swoich eksperymentów, w których zgłębiał zależności pomiędzy komunikacją werbalną i niewerbalną. Eksperymenty badały te zależności tylko w kontekście komunikacji postaw i emocji, a więc w sytuacjach, kiedy badana osoba mówiła o swoich uczuciach i przekonaniach. Co ciekawsze, badano tylko kobiety, a grupa eksperymentalna nie przekroczyła 30 osób.

W eksperymentach pokazywano badanym połączenie trzech rodzajów przekazów, z których według prof. Alberta Mehrabiana składa się każdy komunikat pomiędzy ludźmi, czyli:

  • treść wypowiedzi, a więc słowa,
  • brzmienie głosu, a więc ton wypowiedzi,
  • mimika, gestykulacja, sposób poruszania się, etc., a więc mowa ciała.

Badanym osobom pokazywano komunikat składający się z każdego z trzech powyższych elementów, z założeniem, że były one niespójne. Niespójne, tzn. takie, jak w poniższych sytuacjach:

  • wbiegający do mieszkania, nerwowo trzaskający drzwiami mąż, który na pytanie żony “czy wszystko w porządku?”, odpowiada “oczywiście, Kochanie”,
  • osoba, która z kamienną twarzą i zaciśniętymi pięściami mówi, że Cię kocha,
  • ktoś, komu właśnie wyrządzona została krzywda, uśmiechający się od ucha do ucha i mówiący, że “świat jest piękny”.

Badana osoba miała ocenić obserwowane połączenie przekazów. Analiza wyników wykazała, że “(…) połączony efekt jednoczesnej komunikacji werbalnej, wokalnej oraz ekspresji twarzy jest sumą ważoną ich niezależnych efektów – odpowiednio z współczynnikiem .07, .38 i .55”. (Mehrabian, Ferris, 1967, Inference of Attitudes from Nonverbal Communication in Two Channels. Journal of Consulting Psychology 31 (3)). Niestety powyższe wyniki badań, ogłoszone przez zespół prof. Mehrabiana zostały zniekształcone. Tak rozkręciła się machina błędnego koła, która do dziś kręci się na wielu salach wykładowych i w tysiącach publikacji pseudo-psychologicznych w internecie i w innych mediach.

Kluczowy błąd w interpretacji, to zastosowanie wyników badania do wszystkich sytuacji komunikacyjnych, a nie tylko tych, które badał zespół Mehrabiana, a więc komunikacji postaw i emocji.

Kolejne błędy to zakładanie, że zawsze informacje, które do nas docierają w sytuacjach komunikacyjnych to w 7% słowa, w 38% ton głosu rozmówcy, a w 55% jego mowa ciała. Z tego bezsensu z kolei wysnuty został inny błędny wniosek, że skuteczne porozumiewanie się pomiędzy ludźmi w 93% stanowi komunikacja niewerbalna. Wychodzi na to, że do dogadania się z drugim człowiekiem nie potrzebujemy zupełnie znajomości jego języka i jadąc do obcego kraju wystarczy nam machanie rękami i zastosowanie odpowiedniego tonu głosu. Można posunąć się więc do stwierdzenia, że nauka języków obcych to strata czasu. Albo, że czytanie książek nie jest potrzebne, bo składają się one w większości ze słów. A może w związku z tym, na spotkaniu z szefem możemy mówić o czymkolwiek, wystarczy, że będziemy właściwie gestykulować i ładnie się uśmiechać?

Na zakończenie mam dla Was krótki, ale bardzo praktyczny film o micie 7-38-55. A zainteresowanych innymi badaniami i publikacjami prof. Alberta Mehrabiana zapraszam na jego stronę, do której link znajduje się tutaj.

[tube]http://www.youtube.com/watch?v=7dboA8cag1M&hd=1[/tube]

Fajny artykuł? Podziel się >>>

shares