• Czy należysz do grona tych, którzy nie potrafią rysować?
  • Nie dodajesz obrazków do swoich map myśli i notatek, bo rysujesz same koślawce i nie przypominające niczego konkretnego obiekty?
  • Jesteś pewien, że te wszystkie mapy myśli, które są udostępnione w sieci zostały przygotowane przez artystów i profesjonalnych rysowników?
  • Boisz się, że nikt nie zrozumie o co Ci chodzi, kiedy zastąpisz słowa swoimi nieporadnymi szkicami?

No cóż… Niestety nie jesteś w tych przekonaniach odosobniony. Wielu z nas ma silne obawy przed włączeniem do swoich notatek i prezentacji obrazów. A co dopiero mówić o rysunkach przygotowanych własnoręcznie, prawda? To błędne koło negatywnych przekonań. Tak naprawdę każdy z Was potrafi narysować podstawowe kształty geometryczne, z których potem można tworzyć bardziej złożone obrazki. Wystarczy tylko jak uruchomisz prawą półkulę i zobaczysz pod powiekami obraz, który się tam pojawia. Nazywam te obrazy spod powiek – obrazkami reprezentacyjnymi.

Kilka lat temu znajomy zapytał, czy może przeprowadzić na mnie test skojarzeń. Zabawa polegała na tym, żeby najpierw podać wynik kilku równań matematycznych, a potem podać swoje pierwsze skojarzenie do wypowiadanych przez niego słów. Miałam powiedzieć na głos, jaki obraz pojawia się jako pierwszy po usłyszeniu konkretnej nazwy. Najpierw poprosił, żebym wymieniła jakiś kolor, potem warzywo i na końcu narzędzie. Moje odpowiedzi brzmiały kolejno: czerwony, marchewka, młotek. Jego reakcją był wielki śmiech, bo okazało się, że ktoś to zjawisko badał i pierwsze skojarzenia prawie wszystkich badanych brzmiały tak samo. Co to oznacza? Że mamy bardzo podobne obrazki reprezentacyjne dla wielu nazw używanych w codziennym języku. Co więcej – jeśli uświadomimy sobie jakie są obrazki dla słów i zwrotów, których używamy na co dzień, to moglibyśmy znacznie uprościć proces komunikacji posługując się tymi uniwersalnymi rysunkami.

W zeszłym roku byłam na szkoleniu u Kasi Szafranowskiej „Szybka Nauka Kreatywnego Rysowania”. Wymyśliliśmy wtedy, że niezwykle praktyczne byłoby przygotowanie swojej biblioteczki symboli, czyli małych rysunków-ikonek dla najczęściej używanych słów np.  w pracy. Jestem fanką map myśli, dlatego uznałam pomysł za genialny w swojej prostocie – poświęcić trochę czasu na zastanowienie się z czym kojarzą mi się słowa tj. „projekt”, „harmonogram”, czy „deadline” i zacząć używać ich w notatkach dot. projektów, które realizuję. Zrobiłam to i jestem przekonana, że wielokrotnie zaoszczędziłam w ten sposób mnóstwo czasu. Już samo używanie słów-kluczy w notatkach skraca czas ich tworzenia i odszukiwania później konkretnych informacji. A zastąpienie słów-kluczy – obrazkami-kluczami przynosi jeszcze większy wzrost efektywności. 

 

Ostatnio trafiłam także na ciekawą prezentację „Visual Note-Taking 101”, gdzie kilku profesjonalnych rysowników daje proste wskazówki dla początkujących w tej dziedzinie. Poniżej zamieszczam kilka slajdów z prezentacji, a całość znajdziesz pod linkiem tutaj.

http://www.slideshare.net/austinkleon

http://www.slideshare.net/austinkleon

http://www.slideshare.net/austinkleon

http://www.slideshare.net/austinkleon

Pamiętaj – naprawdę nie musisz mieć dyplomu Akademii Sztuk Pięknych, żeby umieć zrobić ciekawą notatkę, albo przekazać innym komunikat w bardziej skuteczny sposób. Weź do ręki kartkę, ołówek i poćwicz rysowanie najprostszych kształtów i linii. Potem łącz je w zbiory i sprawdzaj co z tego wychodzi. Nawet jeśli na początku narysowany pies nie będzie do końca wyglądał jak zwierzę domowe, to po prostu próbuj dalej. Dla Twojego umysłu nawet te koślawe i nieprecyzyjne kształty, które wyjdą spod Twojej ręki będą miały znacznie większe znaczenie niż samo słowo je opisujące.

Fajny artykuł? Podziel się >>>

shares