Kilka dni temu minęło 5 lat odkąd zaczęłam blogować. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, jak bardzo blog umożliwi mi realizację moich marzeń i obudzi drzemiącą we mnie siłę.

Widzę siebie i swoje postępy

Gdybym miała wybrać tylko jeden powód, dla którego jestem szczęśliwa, że uruchomiłam własnego bloga, to bez zawahania wskazałabym na obserwowanie swojego rozwoju. Nie mając punktów odniesienia trudno byłoby mi dostrzec postępy, który zrobiłam w realizacji mojej wizji przyszłości i sięganiu po marzenia. Patrząc tylko przez pryzmat list zadań w codziennym kalendarzu nie widzimy szerokiego obrazu naszego życia. A blog umożliwia obserwowanie efektów podejmowanych decyzji.

Kilka lat temu napisałam na blogu o tym, że chciałabym stworzyć zespół marzeń, być redaktorką naczelną magazynu dla kobiet, a także stworzyć platformę do dzielenia się wiedzą z innymi ludźmi. I dzięki blogowi mogę z uśmiechem na ustach stwierdzić “Kaśka, you did it!”. Czuję ogromną sprawczość, kiedy składam na blogu publiczną deklarację swojego zamierzenia, a kilka miesięcy później opisuję mój zdobyty Mont Everest. Myślę, że nie ma nic piękniejszego, niż obudzona odwaga, a potem dobra przestrzeń do świętowania osiągnięcia tego, czego tak bardzo pragnęłam.

Patrząc wstecz, na własne posty publikowane na różnych etapach mojego życia – widzę jakie tematy zajmowały mnie wtedy najmocniej. Zaczynałam prowadzić tego bloga pod nazwą MapyMysli.com i byłam wtedy zapalonym praktykiem map myśli (mind mappingu). Wszystko, co wizualne pochłaniało mnie i przyciągało. Rozwijałam się wtedy w kierunku zarządzania wizualnego, czyli przede wszystkim wykorzystaniu visual thinking w życiu i w pracy. Później przyszedł czas, w którym stawałam się trenerem biznesu i wtedy blog nazywał się MyślęInaczej.pl, a moje teksty dotyczyły najczęściej psychologii biznesu, edukacji dorosłych i rozwoju osobistego. Następny etap moich pasji to biznes internetowy i sieci społeczne. Kolejny to budowanie zaangażowanej społeczności i realizowanie projektów w projektach osobistych i zawodowych. Była z tym powiązana ostatnia zmiana nazwy bloga, która do dziś brzmi ProjectManagerka.pl. Aktualnie pasjonuje mnie ruszanie z własnymi pomysłami i marzeniami z miejsca i wykorzystywanie do tego sprytnego myślenia projektowego (design thinking, lean startup). To niesamowite jak przechodziłam płynnie z jednego tematu do drugiego, dobudowując do poprzednich elementów kolejne, nie burząc fundamentów. Dzięki blogowi dostrzegam ten progres. Widzę moje postępy. Jestem z siebie dumna.

Docieram do wspaniałych ludzi

Blog jest świetną trampoliną do nawiązywania nowych relacji. W ciągu ostatnich lat poznałam setki osób dzięki niemu. To tutaj zainicjowałam najbardziej przełomowy (jak dotąd) projekt w moim życiu. Mam na myśli projekt Kreatorka. To była otwarta przestrzeń do rozwoju dla kobiet z całego świata, w ramach której tworzyłyśmy z zespołem wolontariuszek m.in. profesjonalny magazyn elektroniczny, zorganizowałyśmy kilkadziesiąt spotkań dla kobiet w całej Polsce, warsztaty rozwojowe, multiautorskiego bloga i platformę do sprzedaży wiedzy, kursy i wyzwania, a także grupę wsparcia dla ponad 2 tysięcy kobiet. To było coś pięknego! Czytelniczki bloga szybko stały się moimi partnerkami w projekcie lub osobami, z którymi wymieniałyśmy się energią podczas spotkań na żywo.

Co więcej, napisanie do kogoś znanego tylko z mediów czy książek nigdy nie było prostsze. Przedstawiając się jako autorka bloga – wysyłam tej osobie swoją najlepszą wizytówkę. A nieznajomy może szybko wejść do mojego świata i zorientować się jak na niego patrzę. I podjąć decyzję, czy mamy wspólne wartości, marzenia, potrzeby. To świetne narzędzie do weryfikacji, czy chcemy kogoś poznać bliżej.

Testuję pomysły i uczę się nieustannie

To na blogu uruchomiłam większość moich istotnych pomysłów i projektów. To tutaj zaczęła się moja przygoda w roli redaktor naczelnej, liderki społeczności, trenerki autorskich warsztatów i programów rozwojowych. To miejsce, w którym informuję świat o moich koncepcjach. Dzięki temu sprawnie i szybko badam wczesne zainteresowanie, zbieram opinie od pierwszych entuzjastów, a także pozyskuję klientów. Kiedy jakiś mój artykuł lub inicjatywa budzi ciekawość i zaangażowanie Czytelników – to dla mnie najlepszy dowód na to, że warto w tym kierunku sfokusować swoją energię w kolejnych tygodniach. I odwrotnie – jeśli coś, co wydawało mi się genialne, przechodzi bez echa – parkuję pomysł i zajmuję się tym, co porusza moich współplemieńców. W końcu projektów nie robię tylko dla idei, a dla ludzi. Test w działaniu jest jednym z najlepszych źródeł informacji zwrotnej o pomyśle i mnie samej w roli realizatorki tego pomysłu. Dlatego czasy, kiedy chowałam pomysły tylko dla siebie minęły bezpowrotnie.

Poza tym, w ciągu 5 lat blogowania poznałam tak wiele różnych mechanizmów i aplikacji, których nie miałabym szansy przetestować w innych okolicznościach. Działanie mediów społecznościowych, tworzenie treści do internetu, sprzedawanie wiedzy, prowadzenie sklepu internetowego i platformy z wiedzą – to tylko niektóre spośród kompetencji, o które wzbogaciłam moje CV, dzięki prowadzeniu aktywnych działań na blogu i w internecie.

Od autorki bloga do przedsiębiorczej kobiety

Blog to bez wątpienia jeden z powodów, dla których dziś z dumą mogę powiedzieć o sobie – przedsiębiorca. Nie tylko z powodu prowadzenia własnej działalności biznesowej, ale przede wszystkim z powodu mojego sposobu myślenia. Przedsiębiorczość to dla mnie połączenie ciekawości siebie i świata ze sprawczością w realizacji moich zamierzeń. A blog zdecydowanie otworzył przede mną świat.

A Ty masz swojego bloga? Podziel się linkiem i napisz dlaczego blogujesz.

Fajny artykuł? Podziel się >>>

shares