Jeśli lubisz się rozwijać, uczysz się w działaniu, a porażki traktujesz jak możliwość rozpoczęcia projektu od nowa, tyle że na lepszych fundamentach – to spokojnie możesz powiedzieć o sobie, że jesteś jak start-up.

Z czym kojarzy ci się określenie startup? Być może z innowacjami? Albo z nowymi technologiami lub nowoczesną firmą? Pytam cię, bo to są najczęstsze skojarzenia z tym słowem. Nie będę się spierać czy to tylko moda, bo nie jestem znawcą trendów. Dla mnie startup to sposób myślenia o biznesie. I dziś zaproszę cię do zabawy – abyś zaczęła myśleć o sobie i swojej karierze, i rozwoju osobistym – jakbyś też była startupem.

Dobra definicja start-upu

Startup ma wiele definicji. Najbardziej lubię tę zaproponowaną przez Steve`a Blanka, który mówi, że startup to tymczasowa organizacja, która poszukuje rentownego, skalowalnego i powtarzalnego modelu biznesowego. W moim rozumieniu to taki projekt “samouczącej się organizacji”. A ja jako jej założycielka tworzę wartość, by czerpać z niej zyski. Każdego dnia eksperymentuję i weryfikuję swoje założenia. Uczę się w działaniu. Nie przyjmuję niczego za pewnik, dopóki moi odbiorcy tego nie potwierdzą. To tak w dużym skrócie.  Do tego opisu dodam jeszcze jeden element, o którym mówi Eric Ries – startup tworzy produkty i usługi w warunkach skrajnej niepewności. I dopiero ten parametr “wysokiego poziomu ryzyka” domyka te definicje w moim odczuciu.

Ostatnio opisując modelowanie biznesowe (>>> Model biznesowy – czyli najważniejsze elementy rentownego biznesu) opowiedziałam o tym, z jakich elementów składa się rentowna firma. Dla przypomnienia – to były trzy puzzle: wartość, którą wnosimy w życie klientów, nasi klienci i sposób, w jaki dostarczamy im tę wartość. Dlatego pytam zaczepnie – a czym to się niby różni od budowania relacji z innymi ludźmi w dosłownie każdym kontekście?

Myśl o sobie jak o startupie

Jeśli zaczniesz myśleć o sobie jak o startupie, to najprawdopodobniej będziesz:

  • projektować swoją przyszłość, zamiast czekać na scenariusz twojego życia napisany przez kogoś innego;
  • świadomie kształtować relacje, w które wchodzisz, zamiast wchodzić w nowe znajomości bez refleksji;
  • akceptować stan niepełnej wiedzy podczas podejmowania decyzji, zamiast czekać na idealny moment;
  • chętniej podejmować wyzwania, zamiast czekać, aż stanie się cud i ktoś zrobi to za ciebie.

A to tylko kilka elementów, które kojarzą mi się z postawą startupowca. Więcej inspiracji znajdziesz na mojej notatce rysunkowej, która powstała podczas lektury świetnej książki Jesteś start-upem Reida Hoffmana i Bena Casnocha.

Czy już czujesz się jak start-up? Jakie nowe pomysły na rozwój zyskujesz dzięki takiej perspektywie?

Fajny artykuł? Podziel się >>>

shares